Sprzedaż PKO BP to ostatnia szansa

Agnieszka Berger, Jarosław Królak
opublikowano: 2004-05-13 00:00

5-6 mld zł oczekuje Jacek Socha za 30 proc. akcji PKO BP. Spory pakiet może trafić do OFE, bo szef MSP chce zaoferować im specjalną transzę.

Jacek Socha, minister skarbu, nie ma wątpliwości: sprzedaż PKO BP to jedyny sposób na realizację zaplanowanych na ten rok wpływów z prywatyzacji (8,8 mld zł brutto i 7 mld zł netto). Szef resortu liczy, że upublicznienie 30 proc. akcji banku przyniesie „w zależności od warunków rynkowych” 5-6 mld zł.

Podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej komisji skarbu minister powiedział, że prospekt emisyjny PKO BP powinien trafić do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd na początku drugiej połowy roku. Wówczas możliwa będzie prywatyzacja spółki w IV kwartale.

Sami nie damy rady

Na początku 2005 r. inwestorzy mogą oczekiwać innej potężnej oferty publicznej — Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG). Tak przynajmniej uważa Marek Kossowski, prezes gazowego monopolisty. Jego zdaniem, z wprowadzeniem PGNiG na giełdę nie można zwlekać, „bo może to doprowadzić do obniżenia bezpieczeństwa energetycznego Polski, a także do zahamowania ekonomicznego rozwoju spółki”. Chodzi o sfinansowanie wydatków planowanych przez PGNiG na lata 2005-07, które Marek Kossowski szacuje na ponad 7 mld zł. Ogromnym obciążeniem dla spółki jest również zadłużenie sięgające 5,5 mld zł.

— Musimy zmniejszyć ten dług, a do końca 2006 r. wykupić przynajmniej część euroobligacji za blisko 3 mld zł — zapowiedział Marek Kossowski.

Musimy zachęcić OFE

Jacek Socha liczy, że w przygotowywane przez resort skarbu wielkie prywatyzacje zaangażują się na dużą skalę otwarte fundusze emerytalne (OFE). Chce przeznaczyć dla nich specjalne transze akcji. Obecnie 16 OFE zarządza aktywami wartymi 50 mld zł (na koniec roku ich wartość ma wynosić 55 mld zł), a ich zaangażowanie w polskie akcje nie przekracza 30 proc., choć prawo dopuszcza 40 proc. Zdaniem ministra, prywatyzacja powinna służyć polepszeniu możliwości inwestycyjnych OFE, bowiem w przeciwnym wypadku rząd stanie przed koniecznością podniesienia limitu inwestycji zagranicznych funduszy, który wynosi obecnie 5 proc.

Na deser szef resortu skarbu chce sprywatyzować Giełdę Papierów Wartościowych (projekt zamykać będą następcy, bo plan mówi o końcówce 2005 r.). Doradca ma przedstawić swoją koncepcję na początku 2005 r. Wtedy też zapadnie ostateczna decyzja o sposobie prywatyzacji. Na razie ministrowi najbardziej podoba się wariant mieszany – inwestor strategiczny plus... giełda.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface