Firmy giełdowe odczuły wyższe
koszty. Przychody były w normie, wynik netto już nie
W trzecim kwartale spadł łączny zysk spółek giełdowych. Ostatni raz było tak w IV kwartale 2006 r.
Trzeci kwartał przerwał passę rosnących zysków. Dramatu jeszcze nie ma, bo sporo firm sprostało oczekiwaniom. Niestety, w wie-lu spółkach pojawiły się duże straty, których daw- no nie widzieliśmy. Zsu- mowane zyski wszystkich firm okazały się dużo niż- sze niż rok temu. Takie- go zjawiska nie było od czwartego kwartału 2006 r., gdy łączne zyski spadły o 30 proc.
To na razie początek trendu, bo dopiero w IV kwartale w rezultatach firm w pełni uwidocznią się skutki kryzysu finansowego.
Więcej słabszych
Zsumowany wynik netto 310 spółek (bez banków), które pierwsze przedstawiły raporty z trzeciego kwartału, okazał się niższy aż o ponad jedną trzecią niż rok temu. Wynik zniekształciły co prawda dużo słabsze rezultaty gigantów surowcowych — Orlenu, Lotosu, PGNiG oraz KGHM, ale po ich odrzuceniu (a także przy braku uwzględnienia zysków banków), okazuje się, że spółki zarobiły o 18 proc. mniej.
Kolejne dane też nie napawają optymizmem. Zyski poprawiła około połowa spółek z 310 uwzględnionych, ale aż 30 proc. firm zakończyło kwartał stratą. Przed rokiem ten odsetek był niższy (18 proc.). Pogorszenie to rezultat rosnących kosztów surowców i wynagrodzeń, mocno odczuwalnych w III kwartale. Z przychodami jest nieco lepiej. W minionym kwartale poprawiła je ponad poło- wa spółek. Jednak dynamika zsumowanych przychodów w trzecim kwartale okazała się niższa niż odnotowana w drugim i w pierwszym.
Obraz po wynikach trzeciego kwartału byłby zdecydowanie gorszy, gdyby nie banki i sektor budowlany, które nadal dynamiczne poprawiały rezultaty. Spółki budowlane realizują jeszcze kontrakty zawarte w szczytowym okresie koniunktury, czyli w 2007 r. W pozostałych branżach działo się gorzej. Kryzys na rynku finansowym uderzył rykoszetem w rynek surowcowy, co z kolei szkodziło spółkom przemysłowym. Szczególnie niepokoją wyniki spółek chemicznych, które jeszcze niedawno uchodziły za lokomotywy wzrostów. Trzeci kwartał obnażył słabość deweloperów. Zaostrzenie akcji kredytowej przez banki może mieć dalsze przykre konsekwencje tego sektora oraz handlu i usług. Przez ogromną zmienność na rynku walutowym firmy mają wielkie problemy z właściwą oceną sytuacji. Dlatego coraz częściej zdarzają się nietrafione transakcje zabezpieczeniowe.
Niepokojące sygnały
Firmy już dziś szykują się na trudny 2009 r. Prawie codziennie na rynek płyną zapowiedzi cięcia kosztów, w tym poprzez zmniejszenie produkcji i zatrudnienia. Mniej będzie również inwestycji, bo przy spodziewanej dekoniunkturze i wysokich kosztach finansowani, zwiększanie mocy stało się droższe. Nie należy się również spodziewać fali fuzji i przejęć, bo firmy w gorszych czasach wolą zaciskać pasa, niż myśleć o ekspansji.
mWIG40: o wyższe zyski coraz trudniej
To nie był udany kwartał dla większości spółek z indeksu mWIG40. Co prawda dwie trzecie z nich osiągnęło wyższe przychody niż przed rokiem, ale z poprawą zysków już tak dobrze nie było. Zaledwie co czwarta firma odnotowała ich wzrost, a aż sześć podmiotów zakończyło kwartał stratą. Narastająco po dziewięciu miesiącach roku sytuacja jest podobna: co trzecia spółka ma ujemną dynamikę przychodów, a zaledwie dziesięć zwiększyło zyski. Trzy firmy — Budimex, Netia i Stalexport — wyszły z wynikiem netto nad kreskę. Dwie (Vistula, Sanwil) ubiegłoroczne zyski zamieniły na stratę, a dwie spółki nadal sa na minusie (Fon i Próchnik).
Ze świecą można było szukać tych firm, których rezultaty okazały się lepsze niż oczekiwano. Niespodzianką są na pewno dużo wyższe niż się spodziewano rezultaty kwartalne Kredyt Banku. Po słabym ubiegłym roku do dobrej formy powróciło NG2. Dystrybutor obuwia sprzedaje głównie wyroby tańsze, więc wydaje się, że jest raczej odporny na kryzys. Niespodzianki sprawily także Cyfrowy Polsat i Stalexport.
Lista rozczarowań jest dużo dłuższa. Otwiera ją Ciech, któremu zyski stopniały przez nieudane transakcje na rynku walutowym. Równie nerwowo inwestorzy zareagowali na słabe wyniki budowlanej Pol-Aquy, która na dodatek odwołała całoroczną prognozę (po trzech kwartałach wykonana była w zaledwie jednej trzeciej). Kiepskie wieści nadeszły też m.in. z Vistuli, Sanwilu, Mostostalu-Export, Orbisu, PGF i Synthosu.
sWIG80: straty ma aż 19 firm
To był fatalny kwartał dla spółek z portfela sWIG80. Co czwarta firma zakończyła go spadkiem przychodów. Połowa odnotowała mniejsze zyski niż rok temu, a aż 19 emitentów poniosło stratę. To nieznacznie więcej niż przed rokiem, co pokazuje, że nadzieje, jakie w czasie hossy wiązano z rozwojem firm (spółki to wykorzystywały, emitując akcje i tym samym ściągając pieniądze z rynku), okazały się płonne. Łączna suma zysków i strat giełdowych "maluchów" była w trzecim kwartale tego roku o blisko 40 proc. niższa, niż dwanaście miesięcy temu.
Wielu firmom (TIM, Ulma, Barlinek, Drozapol, JW Construction) kryzys gospodarczy, przekładający się na koniunkturę w branżach, błyskawicznie zjadł większość zysków. Do tego doszedł rekordowo silny złoty w trzecim kwartale. O ile ten ostatni czynnik już tak nie doskwiera, to pozostałe negatywne tendencje nasilają się, dlatego w kolejnych okresach należy się liczyć z dalszym pogorszeniem wyników mniejszych giełdowych firm
Rozczarowań było więcej niż niespodzianek
Jeśli pominąć banki i CEZ, to giełdowe blue chipy zarobiły w trzecim kwartale łącznie aż o połowę mniej niż przed rokiem.
Nie był to udany kwartał dla większości dużych spółek giełdowych. Tylko połowie z nich udało się poprawić zysk netto w ujęciu rocznym (najlepszy pod tym względem był Polnord, który potroił zarobek), dwie — Bioton i Lotos — ugrzęzły w stratach. Bez rewelacji prezentuje się również zestawienie rezultatów spółek z oczekiwaniami analityków. Tylko w trzech przypadkach — Asseco Poland, GTC i KGHM — okazały się one wyższe, niż prognozowały biura maklerskie. W odniesieniu do dziesięciu spółek były zgodne z szacunkami specjalistów, w sześciu — nie spełniły oczekiwań. Szczególnie dotyczyło to Lotosu i Agory, w mniejszym stopniu PKN Orlen, bo w przypadku paliwowego koncernu analitycy docenili względnie dobre wyniki operacyjne.
Podobnie jak w przypadku spółek o średniej i małej kapitalizacji, także wśród blue chipów przychody większości firm rosły szybciej niż zyski. Poza tercetem: KGHM, TP i Bioton wszyscy odnotowali dodatnią dynamikę sprzedaży. Największa stała się udziałem Polnordu (+192 proc.) i Asseco Poland (+138 proc.). W przypadku dewelopera to konsekwencja zasad księgowania, zgodnie z którymi w przychodach uwzględniano mieszkania sprzedane nawet kilkanaście miesięcy temu. Z kolei informatyczny gigant zwiększył skalę działalności poprzez przejęcie Prokomu.
Maciej Zbiejcik
Kamil Zatoński