Kolejni dystrybutorzy zapowiadają wyłączenia energii dla PKP. Przewoźnik liczy na rządowe rezerwy.
Przedstawiciele PKP i zakładów energetycznych, którym spółka PKP Energetyka zalega ze spłatą ponad 250 mln zł, spotykają się dzisiaj w resorcie infrastruktury.
— Oczekujemy propozycji rozwiązania problemu spłaty długu za prąd. Zakłady energetyczne dostarczają towar, a ponieważ nie dostają za niego zapłaty, muszą zaciągać kredyty w bankach — mówi Dariusz Lubera, prezes Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej.
Rezerwowe nadzieje
Energetyka kooperuje z 34 dostawcami energii. Dystrybutorzy zapowiadają, że jeśli rozmowy nie przyniosą rezultatu, 26 maja zaczną odcinać zasilanie PKP w kolejnych regionach kraju.
— Zakład w Płocku uprzedził, że 26 maja może wyłączyć odcinek na trasie Warszawa-Gdańsk. Krakowski ZE zapowiedział odcięcie kilku odcinków w ostatnich dniach maja, a 31 maja grozi nam odcięcie węzła krakowskiego. Mniej kłopotliwe akcje „bez prądu” trwają właściwie cały czas w różnych punktach — przyznaje Zbigniew Szafrański z zarządu PKP Energetyka.
Spółka liczy, że na spłatę długów za prąd rząd uruchomi rezerwę w budżecie utworzoną ze środków, które kolejarze wywalczyli w Sejmie na przewozy regionalne. Tyle że te pieniądze rząd w zasadzie już obiecał samorządom finansującym przewozy pasażerskie.
— Uważam, że przynajmniej część z nich powinna zostać przekazana kolei, bo to nieprawda, że samorządom nie starcza własnych środków — podkreśla Maciej Męclewski, szef grupy PKP.
Krążący pieniądz
170 mln zł miałoby trafić do PKP Przewozy Regionalne. Choć nie bezpośrednio, ale to właśnie ta spółka kryje się za długami Energetyki.
— Naszym głównym dłużnikiem jest spółka PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK), której świadczymy głównie usługi naprawcze sieci. Spółka nie płaciła nam, bo jej nie płaciły Przewozy Regionalne — wyjaśnia dyrektor Szafrański.
— 35 mln zł spłaciliśmy. Liczę, że w ciągu kilku dni podpiszemy z Energetyką porozumienie o spłacie reszty zobowiązań — mówi Tadeusz Augustowski, prezes PKP PLK.
Po zawarciu ugody z wierzycielami Przewozy Regionalne zaczęły regulować zobowiązania. Jednak, zdaniem przedstawiciela spółki energetycznej, bez zastrzyku finansowego nie uda się dostatecznie szybko spłacić dostawców energii.