SSPH poszukuje kupca na Eko-Cynk

Cezary Pytlos
08-01-2001, 00:00

SSPH poszukuje kupca na Eko-Cynk

Stocznia Szczecińska Porta Holding szuka inwestora dla spółki zależnej Porta Eko- -Cynk, szczecińskiej ocynkowni ogniowej. Nie będzie to jednak łatwe, bo na krajowym rynku podaż tego typu usług znacznie przewyższyła popyt.

Szczeciński holding stoczniowy negocjuje już sprzedaż udziałów spółki zależnej Porta Eko-Cynk, która specjalizuje się w ocynkowywaniu elementów stalowych.

— Prowadzimy zaawansowane rozmowy z trzema firmami związanymi z programem budowy autostrad. W tym roku spodziewamy się pozyskać od inwestora 30 mln zł — twierdzi Zbigniew Miodowski, prezes Porty Eko-Cynk.

Obecnie kapitał akcyjny szczecińskiej spółki wynosi 49,76 mln zł i w 100 proc. kontrolowany jest przez Stocznię Szczecińską Porta Holding. Co ciekawe, firma zależna dysponuje z kolei 10-proc. pakietem walorów Stoczni Szczecińskiej Porta Holding. Krzysztof Piotrowski, prezes SSPH, ujawnił niedawno, że poważnie brany jest pod uwagę także wariant upublicznienia spółki.

— Jedno nie wyklucza drugiego — inwestor może wykupić publiczną emisję akcji — dodaje Zbigniew Miodowski.

Drożej sprzedać

Prezes Porty Eko-Cynk nie chce jednak ujawnić nazw potencjalnych inwestorów. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że kandydatami na partnera szczecińskiej spółki mogłyby być: Dromex (należący do grupy Budimexu, którego inwestorem z kolei jest hiszpański Ferrovial), Gdańskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych (poprzez Exbud wchodzące w skład grupy Skanska) oraz NCC.

— Ten projekt jest już nieaktualny — twierdzi Janusz Puzia, prezes NCC Polska.

— Obecnie na rynku mamy taką podaż tego typu usług, że nie musimy włączać do swojego portfela takiej spółki — twierdzi Grzegorz Oberda, rzecznik prasowy Exbudu.

W 2000 r. podaż usług w zakresie ocynkowania wyrobów gotowych ze stali wzrosła o 26 proc. w stosunku do 1999 r. W efekcie w ciągu 1,5 roku ceny spadły o 33 proc., przy jednoczesnym 20-proc. wzroście kosztów produkcji, spowodowanym wysokim kursem dolara i cenami paliw.

— W ostatnich latach powstało wiele ocynkowni. Niestety, takie decyzje inwestorskie, brak realizacji programu autostradowego i spadek cen na konstrukcje stalowe spowodowały, że popyt jest mały. Możemy mówić wręcz o załamaniu rynku — mówi Zbigniew Miodowski.

Obecnie firmy skupione w Polskim Towarzystwie Cynkowników wzbogacają około 270 tys. ton materiałów. Tymczasem ich potencjał przetwórczy kształtuje się na poziomie 500 tys. ton.

Przegrzany rynek

Stocznia Szczecińska Porta Holding powołała spółkę Porta Eko-Cynk, jedną z czterech największych ocynkowni w kraju, opierając się na analizach rynku z początku lat 90. Wskazywały one wówczas na bardzo wysoką rentowność tego typu produkcji. Zwrot z inwestycji wynosił nawet 25 proc. w stosunku rocznym. Nic dziwnego, że aktywnie zachowywali się inwestorzy zagraniczni. Grupa Seppeler stała się współwłaścicielem największego zakładu w Polsce — Ocynkowni Śląsk. Udziały kapitałowe w tego typu firmach posiadają również największe holdingi budowlane — Mostostal Zabrze czy Polimex-Cekop.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cezary Pytlos

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / SSPH poszukuje kupca na Eko-Cynk