Dane nie uwzględniają kondensatu gazu ziemnego. Choć ustabilizowało się po trzech miesiącach spadku, to wydobycie ropy w marcu w Rosji było o 407 tys. baryłek dziennie niższe od uzgodnionego z innymi producentami z OPEC oraz sojusznikami kartelu. Bloomberg wiąże to z ukraińskimi atakami przeprowadzanymi na rafinerie i terminale eksportowe w Rosji. Uniemożliwia to jej skorzystanie w pełni z wzrostu popytu na ropę wynikającego z wojny na Bliskim Wschodzie. W marcu ukraińskie drony spadły na cztery rosyjskie rafinerie i cztery zakłady produkujące paliwa. Ukraina przeprowadzała również kolejne ataki na bałtyckie porty Ust-Ługa i Primorsk, jak i czarnomorski Noworosyjsk, co zakłócało eksport.
W ubiegłym tygodniu Reuters informował, że według jego anonimowych źródeł branżowych, na początku kwietnia co najmniej 20 proc. całkowitych zdolności eksportowych Rosji było wyłączone z eksploatacji z powodu ukraińskich ataków.
