Stacja nie tylko benzynowa

DI
opublikowano: 20-12-2011, 00:00

W ciągu 100 lat punkty sprzedaży paliw całkowicie zmieniły swoje funkcje

Ostatnie lata przyniosły prawdziwą rewolucję: szyld ORLEN, Bliska czy logo innych dużych sieci stacji kojarzy się już nie tylko z zakupem paliwa, ale także dobrą kawą, smacznym posiłkiem, możliwością zrobienia codziennych zakupów. Najnowszy pomysł PKN ORLEN na uatrakcyjnienie oferty to Meeting Point Stop Cafe. Czy pojęcie „stacja benzynowa” już wkrótce zniknie ze słowników? Wyobraźmy sobie, że zamiast marznąć podczas przemywania szyb i reflektorów i męczyć się z dystrybutorem, oddajemy auto w dobre ręce — na tankowanie, mycie, czyszczenie, a w tym czasie delektujemy się dobrą kawą, czytamy prasę, ładujemy komórkę, przeglądamy pocztę w laptopie albo uczestniczymy w służbowym spotkaniu... Niemożliwe? A jednak. Taką możliwość już dziś zapewnia Meeting Point Stop Cafe, najnowszy projekt PKN ORLEN. Innowacyjny pomysł wpisuje się w obowiązujący od kilku lat trend: koncerny paliwowe prześcigają się w pomysłach na to, jak zaskoczyć klienta, o jakie produkty i usługi uzupełnić klasyczną ofertę stacji.

Pełny bak i… żołądek

Żelaznym punktem asortymentu dobrej stacji benzynowej, czyli takiej, do której chce się wrócić, jest bogata oferta produktów „ready-to-eat”: kanapek, zapiekanek, hot- -dogów. Polacy rozsmakowali się też w dobrej kawie. W odpowiedzi na te potrzeby PKN ORLEN już w 2008 roku uruchomił na swoich najlepszych stacjach profesjonalne punkty gastronomiczne: Stop Cafe i Stop Cafe Bistro. Oba te szyldy szybko stały się synonimami smacznego i szybkiego sposobu na posiłek w podróży oraz okazji do odpoczynku w czasie jazdy. Oferta sieci ewoluowała wraz z gustami klientów. Dziś w Stop Cafe Bistro (216 punktów w Polsce) można posilić się nie tylko hot-dogami w pięciu rodzajach, ale także pysznymi ciabattami czy panini prosto z pieca. Stop Cafe to zaś największa sieć w Polsce (244 punkty), obecna także w Czechach i na Litwie, która jako pierwsza zaoferowała klientom kawę ze znakiem Fair Trade, potwierdzającym udział w inicjatywie na rzecz sprawiedliwego handlu.

Stacja pierwszej potrzeby

Potencjał rozwoju oferty stacji benzynowych ogranicza tylko wyobraźnia, a dokładniej — zmieniające się wraz ze stylem życia i pracy preferencje klientów. Bogata oferta akcesoriów motoryzacyjnych, drobnych części zamiennych, olejów silnikowych i innych płynów eksploatacyjnych do samochodów to dziś oczywistość. Jednak stacje już przygotowują się na kolejny wyraźny trend: ludzie pracują coraz dłużej, a kiedy wychodzą z biura, sklepy spożywcze często są już zamknięte. Dobrze zaopatrzona stacja benzynowa w naturalny sposób wyrasta na poważnego konkurenta sieci handlowych. Bułki, dżem, mleko, jajka, świeży szczypiorek i pomidory? Być może już za kilka lat głównie te produkty będziemy kupować na stacjach paliw.

Według specjalistówstacje, szczególnie te na osiedlach, będą ewoluowały w kierunku tzw. sklepów convenience, takich jak popularne sieci sklepów osiedlowych, oferujących produkty pierwszej potrzeby. Można być pewnym, że w miastach stacje będą starały się mocniej zaznaczyć swoje istnienie na rynku handlu detalicznego. Już dziś 5 proc. obrotów artykułami FMCG w Polsce — jak wynika z badań firmy ACNielsen — odbywa się za pośrednictwem stacji paliwowych. Najlepiej sprzedaje się alkohol (29 proc. sprzedanych produktów FMCG), nieznacznie mniejszą popularnością cieszą się papierosy — 28 proc., napoje — 14 proc., a także słodycze i przekąski — 9 proc. W przypadku napojów bezalkoholowych duży wpływ na wzrost obrotów mają napoje energetyczne i izotoniczne.

Spokojny sen

Stacje benzynowe zaczynają rywalizować z podmiotami z zupełnie innych branż — po rzuceniu rękawicy gastronomii przyszedł czas na branżę usługowąi hotelarską. Kolejnym etapem ewolucji są tzw. Miejsca Obsługi Podróżnych (MOP), tworzone głównie przy drogach szybkiego ruchu i autostradach. Światowe wzorce, na których opiera się polskie rozwiązania, wyróżniają trzy rodzaje takich obiektów. Pierwsza kategoria zapewnia tylko parking i toalety, druga wymaga budowy stacji paliwowej, trzecia — pełnej infrastruktury: stacji, motelu, restauracji lub baru szybkiej obsługi.

Obecnie największą ilość MOPów ma PKN ORLEN, dysponujący 15 lokalizacjami. Z planów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wynika, że rozwój sieci dróg przyczyni się do powstania 100 MOP-ów ze stacjami paliw przy autostradach i drogach ekspresowych.

Historia (r)ewolucji

Pijąc na stacji kawę latte macchiato, zagryzając ciabattą i surfując po internecie dzięki darmowemu wi-fi, aż trudno uwierzyć, że historia przydrożnej dystrybucji paliwa ma raptem niewiele ponad 100 lat. Pierwsi właściciele samochodów musieli na własną rękę troszczyć się o zapas paliwa na drogę. Zazwyczaj napełniali bak w domu, a paliwo trzymali w zbiorniku usytuowanym niedaleko garażu.

Według prawa jego pojemność nie mogła przekroczyć 60 galonów. Pierwszą pompę przystosowaną do nalewania paliwa samochodowego i odmierzającą ilość wypływającej cieczy zbudowano w firmie S. F. Bowser & Co. Inc. w Fort Wayne w Stanach Zjednoczonych, w 1905 r. Piętnaście lat później do urządzenia dołączono zegarowy wskaźnik paliwa, a od 1 listopada 1932 r. dystrybutory zaczęły pokazywać również należność za tankowanie.

CPN + P = Orlen

Trzynaście lat później w Polsce powstała Centrala Produktów Naftowych (CPN), powszechnie nazywana „cepeenem”. Słynne biało-pomarańczowe logo CPN, opracowane już w latach 60., do dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych znaków minionej epoki. Przedsiębiorstwo pod koniec działalności dysponowało ponad 1400 stacjami paliw i flotą prawie 600 autocystern do ich transportu.

W 1999 roku na skutek połączenia Centrali Produktów Naftowych i Petrochemii Płock powstał Polski Koncern Naftowy. Punktem wyjścia do unowocześnienia oferty była baza stacji paliw CPN oraz równie popularnych stacji należących do Petrochemii, które w logo miały „Petkę”, czyli literę P wpisaną w stylizowaną biało- -niebieską retortę (naczynie laboratoryjne).

Nowa marka, nazwa i znak graficzny Polskiego Koncernu Naftowego zostały wybrane spośród ponad tysiąca propozycji. Zwycięstwo przypadło marce ORLEN i symbolowi orła. Debiut nowej tożsamości wizualnej nastąpił 10 listopada 2000 r. Jako pierwsza pod nowym szyldem i w nowych barwach powitała kierowców stacja na Osiedlu Orlim w Jeleniej Górze. Szybko okazało się, że rebranding, czyli proces zmianymarki, został bardzo dobrze przyjęty przez konsumentów. PKN ORLEN utrzymał pozycję niekwestionowanego lidera na krajowym rynku paliw mimo ofensywy światowych potentatów — firm British Petroleum, Shell, Statoil, a od 2007 r. także rosyjskiego Lukoila.

Według danych Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) w Polsce działa 6759 stacji paliw. Sieć PKN Orlen liczy ponad 1700 stacji, z czego prawie 500 obiektów działa w segmencie ekonomicznym pod marką Bliska. Oferta tych ostatnich jest odpowiedzią na potrzeby osób, dla których oprócz sprawdzonej jakości produktów ważne są przede wszystkim niższe ceny. Stacje paliw segmentu premium adresowane są z kolei do klientów ceniących sobie najwyższą jakość paliw i szeroką ofertę usług dodatkowych.

Polska marka europejska

Swoje doświadczenie i wiedzę o potrzebach klientów PKN ORLEN z powodzeniem wykorzystuje na zagranicznych rynkach. W Niemczech poprzez spółkę córkę Orlen Deutschland zarządza 541 stacjami marki Star. Od 2005 r. ma również większościowy pakiet w czeskim holdingu Unipetrol, będącym właścicielem największej na czeskim rynku sieci detalicznej — ponad 330 stacji pod marką Benzina i Benzina Plus. W 2006 r. PKN ORLEN nabył rafinerię w Możejkach i 35 stacji zarządzanych przez spółkę AB Ventus Nafta.

Stacje benzynowe należące do sieci PKN ORLEN są wysoko cenione nie tylko przez ekspertów rynku. Ankietowani w badaniu European Trusted Brands, przeprowadzanym przez Reader’s Digest, pytani o najchętniej wybieraną stację wskazali markę ORLEN oraz Statoil. ORLEN został oceniony jako marka najbardziej godna zaufania, kojarzona z wysoką klasą, nowoczesnością i popularnością. Stacje PKN ORLEN zwyciężyły również w badaniu TNS OBOP przeprowadzonym w dwóch pierwszych miesiącach 2011 r. Korzystało z nich 42 proc. kierowców, w tym samym okresie niemal co piąty respondent (19 proc.) tankował na stacji BP, 13 proc. kierowców wybrało Shell, kolejne miejsca zajęły stacje lokalne oraz Statoil i Bliska (każda po 9 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu