Stadler i Newag zainkasują 1,6 mld zł

opublikowano: 29-08-2013, 00:00

Intercity podejrzewa zmowę, dlatego wybrało najdroższą ofertę na dostawę 20 pociągów.

Konsorcjum Stadlera i Newagu wygrało wart ponad 1,6 mld zł przetarg na dostawę i utrzymanie 20 pociągów elektrycznych dla PKP Intercity.

Co ciekawe, ta oferta była najdroższa ze złożonych w tym postępowaniu. Oprócz zwycięskiego konsorcjum (koszt pojazdów 1,16 mld zł, utrzymanie 465 mln zł) zgłosiły się także: Pesa Bydgoszcz (odpowiednio 1,3 mld zł i 256 mln zł), zależne od niej Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego Mińsk Mazowiecki (1,3 mld zł + 121,4 mln zł) oraz hiszpańska spółka CAF. Ofertę tej ostatniej odrzucono z powodów proceduralnych (oferent nie zachował ciągłości wadium).

— Niewystarczająco uzasadnił także, że proponowana w ofercie cena nie jest rażąco niska — wyjaśnia Zuzanna Szopowska, rzecznik PKP Intercity. Oferty Pesy i ZNTK Mińsk Mazowiecki odrzucono z tych samych powodów.

— Wyniki analizy złożonej przez obie firmy dokumentacji dają przesłanki, by twierdzić, że doszło do zmowy przetargowej i naruszenia konkurencji. Ponadto złożenie przez nie niemal tożsamych ofert stanowi czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu przepisów Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji — wyjaśnia Zuzanna Szpotowska.

— Jesteśmy zdumieni decyzją i jej uzasadnieniem. Spełnialiśmy wszystkie warunki. Specyfikacja zamówienia nie wykluczała uczestnictwa spółek z tej samej grupy. Jeszcze nie wiadomo, czy i jakie kroki podejmiemy w tej sprawie — mówi Michał Żurowski z Pesy.

Zamówienie zdobyło więc konsorcjum Stadlera i Newagu. Oprócz dostarczenia składów zobowiązało się do ich utrzymania przez 15 lat.

Tabor będzie produkowany w Polsce. Część kosztów inwestycji PKP Intercity sfinansuje z unijnego Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Pociągi mają być dostarczone do października 2015 r. Jak informuje przewoźnik, kursować będą na trasach: Warszawa — Bydgoszcz, Olsztyn — Kraków (przez Warszawę i Kielce), Gdynia — Katowice (przez Łódź i Bydgoszcz) oraz Kraków — Szczecin (przez Centralną Magistralę Kolejową, Łódź, Kutno i Poznań). Pociągi mają jeździć nie wolniej niż 160 km/h.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu