Stalexport już nie chce Centrozapu
Pekao SA i NFI Jupiter, główni akcjonariusze giełdowego Centrozapu, nieprędko znajdą nabywców na swój prawie 40-proc. pakiet walorów. Z ewentualnej transakcji wycofał się Stalexport.
— Zrezygnowaliśmy z planów nabycia akcji Centrozapu. Również Jupiter i Pekao SA wycofały swoją ofertę — mówi Zbigniew Obarzanowski, pełnomocnik zarządu Stalexportu.
Jak twierdzi Wioletta Grońska z Trinity Management, firmy zarządzającej NFI Jupiter, na pewno do końca października akcje Centrozapu pozostaną w portfelu funduszu.
Inną firmą, która deklarowała chęć zakupu Centrozapu, była spółka Gemi. Jej główny akcjonariusz — Radosław Miśkiewicz — twierdzi, że nie prowadzi już rozmów z głównymi akcjonariuszami Centrozapu.
— Jupiter i Pekao SA mogą mieć problemy ze zbyciem swoich walorów z zyskiem. Dwa lata temu obejmowali je po 25 zł. Dziś giełda wycenia je na około 12 zł — mówi analityk rynku.
Wiele wskazuje na to, że główni akcjonariusze Centrozapu poczekają na wzrost wartości rynkowej katowickiej firmy i jej notowań na giełdzie. Nowy zarząd buduje obecnie grupę odlewniczą.
— Połączenie działalności handlowej i produkcyjnej daje dobre efekty. Myślimy o przejęciu nowych spółek odlewniczych — mówi Mariusz Jabłoński, wiceprezes ds. finansowych Centrozapu.
Zarząd liczy, że zamknie 2000 r. zyskiem na poziomie 2,6 mln zł przy przychodach przekraczających 200 mln zł. MT