Na przełomie sierpnia i września na giełdę powinny trafić nowe akcje Stalexportu, które zostały objęte przez właścicieli obligacji i wierzycieli spółki w zamian za zobowiązania układowe.
Emil Wąsacz, prezes firmy, zadeklarował po zakończeniu wczorajszego WZA, które zdecydowało o dalszym istnieniu spółki, że w tym roku Stalexport może osiągnąć zysk netto.
W 2002 r. strata netto spółki wyniosła 269,6 mln zł.
W kwietniu została zamknięta subskrypcja akcji serii E. Wierzyciele złożyli zapisy na 95 mln akcji. Przed tą emisją kapitał spółki dzielił się na 12,8 mln akcji.
Gdyby emisja ta się nie powiodła, handlującej wyrobami hutniczymi spółce mogłaby grozić upadłość.
Układ z wierzycielami doprowadził do 40-proc. redukcji zobowiązań opiewających łącznie na 605 mln zł. Dalsze 35 proc. ma być zamienione na akcje nowej emisji, a reszta spłacona na raty.
Po emisji akcji udział głównego akcjonariusza spółki — EBOR-u, spadnie do 3,7 proc. z około 30 proc. Obligatariusze spółki będą mieli 20 proc., NFOŚiGW 17 proc., a reszta akcji będzie należeć do instytucji finansowych.