Stalexport pomoże Hucie Ostrowiec
29 grudnia NWZA Huty Ostrowiec ma podjąć dwie uchwały — jedną o obniżeniu, drugą zaś o podwyższeniu kapitału akcyjnego. Planowano, iż z dokapitalizowania wyłączeni będą dotychczasowi akcjonariusze, jednak właściciel huty — Stalexport — obiecuje objęcie części emisji.
Akcjonariusze Huty Ostrowiec zdecydują 29 grudnia, czy kapitał akcyjny firmy zostanie zmniejszony z obecnych 198,33 mln zł do 69,41 mln zł. Zbigniew Obarzanowski, dyrektor ds. obsługi władz spółki w Stalexporcie, przyznaje, że projektu tego nie akceptuje rada nadzorcza huty. Zasiadają w niej wszyscy członkowie zarządu giełdowego holdingu. Ich zdaniem, obniżka kapitału nie jest właściwą ścieżką finansowej restrukturyzacji. Stal- export dysponuje 54,94 proc. akcji huty i taką samą liczbą głosów, nie ma jednak pewności, czy głosy właściciela wystarczą do storpedowania wniosku zarządu huty, który chce obniżki kapitału.
Konieczność zmniejszenia kapitału akcyjnego zarząd huty motywuje tym, że firma jest w trudnej sytuacji finansowej, a nie posiada środków rezerwowych. Obniżenie kapitału akcyjnego nastąpiłoby poprzez zmniejszenie wartości nominalnej akcji z 10 zł do 3,50 zł.
Dla kogo emisja
Jednocześnie NWZA huty ma podjąć uchwałę — akceptowaną przez radę nadzorczą — o dokapitalizowaniu. Planowane jest podwyższenie kapitału akcyjnego w granicach od 128,9 mln zł do 239,0 mln zł. W ogłoszeniu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym zapisano, że emisja 36,8-68,2 mln akcji serii G o cenie nominalnej 3,50 zł każda nie będzie skierowana do dotychczasowych akcjonariuszy.
— Jednak Stalexport zamierza objąć część nowych akcji. Jak duży pakiet — na razie nie wiadomo — deklaruje Zbigniew Obarzanowski.
Zarząd huty liczy, że w dokapitalizowaniu wezmą udział także jej wierzyciele.
Historia się powtarza
Tymczasem huta potrzebuje środków, by poprawić płynność finansową. Nadzieję na polepszenie kondycji miała już rok temu. Również 29 grudnia, tyle że 1999 roku, akcjonariusze uchwalili podwyższenie kapitału ze 198,33 mln zł do 318,33 mln zł. Miała to być emisja z wyłączeniem prawa poboru. Walorów nie wziął więc Stalexport, choć także wówczas nie wykluczano jego uczestnictwa w objęciu emisji.
Dziś trudno ocenić, czy historia się powtórzy. Niewykluczone, że tym razem Stalexport rzeczywiście obejmie i zapłaci za nowe akcje. Huta musi spłacić kredyt na modernizację walcowni. Od NFOŚ i banków pożyczyła 170 mln zł. Kredyt poręczył Stalexport. Być może również kredytodawcy obejmą część walorów — choć w ten scenariusz wątpią przedstawiciele branży. Nie jest bowiem tajemnicą, że komercyjne banki czynią wszystko, by z hutnictwem mieć jak najmniej wspólnego.