Stalowy owoc intuicji i odwagi

Marcin Piasek
opublikowano: 2006-03-30 00:00

Firma powstała, bo rynek domagał się specjalizacji. O jej twórcy mówią, że jest ojcem branży stalowych kształtek do rurociągów.

Jerzy Janik działaność biznesową zaczął w 1987 r. od handlu materiałami budowlanymi. Kupowane u producentów płytki ceramiczne, armaturę itp. sprzedawał bez problemów. Wspomina ten okres z łezką w oku.

Z czasem jednak rynek stawał się coraz bardziej konkurencyjny. Aby nie zostać w tyle, a nawet przeskoczyć rywali, trzeba było myśleć perspektywicznie i nietuzinkowo. W 1994 r. Jerzy Janik postawił na szeroki asortyment w wąskiej specjalizacji — skoncentrował się na produkcji złącz i kształtek do rurociągów stalowych. Jak pokazała przyszłość, intuicja go nie zawiodła. To była jeszcze niezagospodarowana nisza rynkowa.

Tasta Armatura ruszyła pełną parą. Właściciel nie szczędził nakładów na produkcję, logistykę i kanały dystrybucji. Jego upór, wytrwałość i odwaga zaowocowały uruchomieniem w 1997 r. zakładu mechanicznego, a cztery lata później magazynu o powierzchni 1500 mkw.

Logistyka daje przewagę

Strategiczne wzmocnienie przyszło po trzech latach, kiedy do interesu dołączył syn Jerzego Janika — Zbigniew. Ojciec zajął się produkcją, syn został szefem firmy.

— Początki były trudne, bo mieliśmy tylko kilku odbiorców i nawet niewielkie zawirowania na rynku powodowały nerwową atmosferę. Z czasem udało nam się otworzyć sieć dziesięciu oddziałów w całym kraju i poszerzyć krąg klientów. Te oddziały to nie tylko części łańcucha logistycznego, ale również podręczne zaplecze magazynowe dla klientów. Mają od ręki dostęp do szerokiego asortymentu produktów, bez angażowania własnych środków — mówi Zbigniew Janik.

Własny zakład produkcyjny to również istotny atut, doceniany przez nabywców. A obecnie jest ich wielu, choć żaden nie kupuje więcej niż 5 proc. produkcji.

Dążenie do konsolidacji

Sprzedaż wyrobów ze stali węglowej i niskostopowej utrzymuje się w kraju na takim samym poziomie. Rynek jest nasycony. Coraz większą popularność zdobywają natomiast tworzywa sztuczne, miedź i stal nierdzewna. Dlatego Tasta Armatura dużo inwestuje w nowe produkty. Dwa lata temu kupiła linię do produkcji kolan hamburskich — często stosowanych łączników rurowych. Aktywnie szuka też zagranicznych nabywców. Już blisko 20 proc. produkcji idzie na eksport — najwięcej na Ukrainę, gdzie powstała nawet filia spółki, i do Niemiec.

Tasta Armatura ma w Polsce tylko dwóch poważnych konkurentów, w dodatku z nią w pewien sposób związanych. To firmy założone przez jej byłych pracowników. Jedna — Slovrur, także stalowowolska, w rankingu Gazel Biznesu jest na 71. miejscu w kraju. Druga — Tawol — ma siedzibę w sąsiednim województwie świętokrzyskim. Każdy z trzech podmiotów ma porównywalną część rynku.

— Próbowałem nawet stworzyć grupę, która mogłaby przeciwstawić się nowej konkurencji z Dalekiego Wschodu. Takie tendencje konsolidacyjne widać w innych krajach europejskich. Ale u nas chyba jeszcze na to za wcześnie — ocenia prezes Janik.

Szukaj rozwiązań

Tasta Armatura już po raz trzeci zakwalifikowała się do rankingu Gazel Biznesu. Chętnie uczestniczy także w innych konkursach.

— To się przekłada na większe zaufanie klientów i kontrahentów. Cieszę się, że firmę doceniają także sami pracownicy, a mamy coraz większe problemy ze znalezieniem wykwalifikowanej kadry — mówi prezes Janik.

Firma oferuje ponad 3000 produktów. By zapewnić fachową obsługę, trzeba ciągle szkolić załogę.

— Podoba mi się hasło, które kiedyś zobaczyłem u klienta: „Kto chce coś zrobić, szuka rozwiązań, kto nie chce, szuka problemów”. Mnie udało się zgromadzić w firmie pracowników z tej pierwszej grupy — twierdzi Zbigniew Janik.

Wobec klientów też trzyma się zasad.

— Najważniejsze to nie zawieść zaufania. Klient polega na nas, wierząc, że otrzyma dobry produkt, na czas, nie przepłaci i będzie traktowany po partnersku — wylicza prezes Janik.

Uważa, że w interesach trzeba się przede wszystkim wystrzegać działań prowadzących do rozdrobnienia kapitału.

— Nie wchodzę w nowe przedsięwzięcia na zasadzie trzeciej nogi, która najczęściej okazuje się protezą hamującą wzrost — sumuje Zbigniew Janik.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót