Ogłoszenie z dopiskiem "Reklama - Promocja PKP" ukazało się wczoraj w "Rzeczpospolitej". To wywiad, w którym prof. Staniszkis zachwala nasze dworce i podróże polskimi pociągami. Rozmowę streściliśmy także na stronie logistyka.pb.pl, sugerując, że udział w reklamie może zaszkodzić wizerunkowi znanej dotąd z bezstronności pani socjolog.

Tymczasem - jak dziś podaje "Gazeta Wyborcza" - tekst miał się ukazać jako zwykły artykuł, a profesor nie została poinformowana, że bierze udział w reklamie.
Naczelny "Rz" Paweł Lisicki mówi "GW", że zdziwił się, gdy otworzył własną gazetę i zobaczył, że prof. Staniszkis reklamuje PKP. - Ale to wybór pani profesor, jaką firmę reklamuje - podkreśla Lisicki.
Nieoficjalnie wiadomo, że po publikacji reklamy ze swoim udziałem dzwoniła już do PKP z pretensjami. A każdy, kto zna socjolożkę choćby z telewizji, wie, że ona naprawdę potrafi się zdenerwować.