Staramy się pokazać, że Kościół jest blisko życia

Rozmawiał: Marcin Zawiśliński
opublikowano: 11-02-2008, 00:00

Zadaniem biura prasowego Konferencji Episkopatu Polski (KEP) jest możliwie najlepiej „opakować” i „sprzedać” wydarzenia.

Zadaniem biura prasowego Konferencji Episkopatu Polski (KEP) jest możliwie najlepiej „opakować” i „sprzedać” wydarzenia.

„Puls Biznesu”: Jaki jest wizerunek Kościoła w mediach?

Ks. dr Józef Kloch, rzecznik KEP: Żeby odpowiedzieć obiektywnie, należałoby zrobić badania. Wydaje mi się, że raz po raz pisze się i mówi zgodnie z jakąś ukutą tezą. Ale zauważam też sporo zaskakująco dobrych analiz. Mam nadzieję, że coraz lepszy kontakt społeczności kościelnych z mediami budować będzie obraz Kościoła zgodny z prawdą.

Trudno być rzecznikiem KEP?

Nie jest to zadanie proste, ale ciekawe. Zresztą jestem pewny, że o wysunięciu mojej kandydatury zdecydowała praca w radiu, szefowanie portalowi „Opoka”, pisanie do „Gościa Niedzielnego” czy bycie korespondentem KAI.

Biskupi nie mieli nigdy do księdza pretensji?

Tak, raz, ale przez pomyłkę, bo chodziło o wypowiedź innego rzecznika. Zdarzały się wiele razy uwagi, że o czymś można było powiedzieć na inny sposób lub lepiej. Bardzo sobie cenię te wskazówki.

Jak wygląda codzienna praca biura?

Rano redaktorki analizują, co napisano na temat Kościoła w prasie i agencjach. Interesują nas zagadnienia na styku prawd wiary, moralności i nauk przyrodniczych: kwestia in vitro, wydarzeń związanych z papieżem i dokumentami Watykanu, kreacjonizmu, kary śmierci itp. Wydajemy półrocznik „Akta Konferencji Episkopatu Polski” z dokumentacją KEP i danymi teleadresowymi diecezji, biskupów i Konferencji. Przygotowujemy notatki prasowe, które — jak sądzimy — mogą się przydać dziennikarzom. Staramy się im wychodzić naprzeciw.

Przez kościelne dokumenty czasem trudno przebrnąć.

Ale to konieczność, wręcz jedna z podstaw naszej pracy i z tym sobie dobrze radzimy. Ostatnio, na przykład, z sześciostronicowego dokumentu zrobiliśmy skrót z najciekawszymi cytatami i notatkę. Czy Światowy Dzień Pokoju to sensacyjne wydarzenie? Nie. Ale naszym zadaniem jest wydarzenie możliwie najefektowniej „opakować i sprzedać”. Wtedy po rozesłaniu materiałów natychmiast odezwała się telewizja z prośbą o wypowiedź. Staramy się pokazać, że mimo odmiennych zdań Kościół jest blisko życia, a my, wykorzystując narzędzia PR, w tym internet i multimedia, staramy się to pokazać.

A jak sobie ksiądz radzi z sytuacjami kryzysowymi?

Kiedy dowiedziałem się, że mogę zostać rzecznikiem KEP, spotkałem się ze znajomym, wybitnym specjalistą ds. PR, który dał mi m.in. jedno przykazanie: trzeba odebrać każdy telefon od dziennikarza. Stworzyłem listę 20 dziennikarzy, których — kiedy coś ważnego się dzieje — natychmiast informuję SMS-em i e-mailem. Przełomowe dla mojej pracy były dwa pierwsze miesiące 2007 r. W styczniu mieliśmy kryzys związany z niedoszłym ingresem abp. Stanisława Wielgusa, a w lutym oświadczenie abp. Józefa Michalika, że nie współpracował z SB. Roboty i wywiadów było mnóstwo, nie wiedziałem, w co ręce włożyć. Dziennikarze doradzili mi, żebym na te tematy nie rozmawiał z każdym z nich z osobna, ale zorganizował 15-minutowy briefing. Prosta, praktyczna podpowiedź, a ulepszyła komunikację z mediami.

A jeśli po spotkaniu KEP biskupi prezentują odmienne stanowiska?

Nie zdarza się, by stanowiska po głosowaniu były przeciwne. Odnoszę wrażenie, że na Konferencję Episkopatu nakłada się kalkę Sejmu. Jeśli tam są podziały i stronnictwa, to muszą być i wśród biskupów — sądzą media i próbują szufladkować biskupów. Jeśli w Sejmie dochodzi do pyskówek, to muszą być na zebraniu plenarnym. Zapewniam, że podczas obrad słyszę merytoryczne dyskusje, czasem trudne i długie. Na określone zagadnienie można patrzeć na różne sposoby, ale to nie oznacza odmiennych stanowisk.

Rozmawiał: Marcin Zawiśliński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał: Marcin Zawiśliński

Polecane