Do 2027 r. produkcja aut elektrycznych w Unii Europejskiej będzie tańsza niż samochodów spalinowych — wynika z raportu „Bloomberg New Energy Finance’’. Jednocześnie będzie rosła, napędzana coraz bardziej rygorystycznymi przepisami dotyczącymi emisji, cena nowych aut spalinowych. Według analityków raportu w państwach członkowskich, które przystąpiły do UE po 2004 r., udział samochodów elektrycznych w sprzedaży będzie rósł najszybciej po 2030 r. — wówczas sprzedaż wzrośnie z 20 do około 75 proc.
Tyle o przyszłości. Obecnie auta elektryczne są średnio o kilkadziesiąt procent droższe od takich samych lub zbliżonych klasą modeli z napędem benzynowym. Ceny katalogowe najtańszych dostępnych obecnie na rynku miejskich elektryków zaczynają się od 100 tys. zł. W przypadku samochodów kompaktowych trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu 200 tys. zł, a jeśli szukamy crossovera lub SUVa marki premium – nawet dwukrotnością tej ceny.
— Trudno zdobyć się na tak duży wydatek przy obecnej dostępności gniazdek do ładowania, gdzie e-auto będzie ponadto drugim autem w rodzinie — mówi Michał Knitter, wiceprezes Carsmile’a.
O tym, jak wiele jest jeszcze do zrobienia, świadczą statystyki. W UE — według danych ACEA — 10,5 proc. nowych samochodów osobowych zarejestrowanych w 2020 r. stanowiły elektryczne, potrajając udział względem 2019 r. (3 proc.). Po polskich drogach — według licznika elektromobilności Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA) oraz Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) — jeździ około 13 tys. takich aut.
— Za pięć lat co drugie nowe auto osobowe, rejestrowane w bogatych krajach europejskich, będzie elektryczne. Szacuję, że w Polsce elektryczny będzie to co czwarty pojazd — mówi Michał Knitter, wiceprezes i współzałożyciel internetowej platformy.
Dlatego wystartował e-salon Carsmile.

Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA, uważa, że wynajem długoterminowy w przypadku aut elektrycznych to atrakcyjna forma finansowania.
— Użytkownika nie obciążają ani koszty związane z utratą wartości, ani wydatki na obsługę. W konsekwencji wynajem długoterminowy również w przypadku aut elektrycznych cieszy się Polsce coraz większą popularnością, szczególnie wśród klientów flotowych — mówi Maciej Mazur.
Na starcie Carsmile zaprezentował auta 20 marek. Są to samochody o różnej klasie, nadwoziu i wyposażeniu. Cena najtańszego (renault ZOE) zaczyna się od 1400 zł netto miesięcznie przy wkładzie własnym na poziomie 10 tys. zł netto oraz umowie na trzy lata (ubezpieczenie, serwis, opony wliczone w cenę abonamentu).