Stelmet liczy na wzrost sprzedaży

opublikowano: 30-08-2019, 13:50

Zielonogórska firma nie boi się ani Brexitu, ani spowolnienia gospodarczego w Niemczech i spodziewa się w tym roku obrotowym poprawy przychodów.

- Wydaje się, że przychody powinny być lepsze – mówi Piotr Leszkowicz, członek zarządu Stelmetu, pytany o to, czy spodziewa się wzrostu sprzedaży w bieżącym, kończącym się 30 września, roku obrotowym 2018/19.

W poprzednim roku przychody grupy Stelmet nieznacznie przekroczyły 553 mln zł, a po pierwszych trzech kwartałach tego roku sięgnęły 474,2 mln zł (wzrost o 9,2 proc. rok do roku).

Zdaniem Piotra Leszkowicza na razie trudno się odnieść do poziomu zysku na koniec roku obrotowego, bo jednym z istotnych czynników będzie zależna od kurów walut wycena kredytów w EUR i GBP.

W poprzednim roku skonsolidowany zysk netto Stelmetu wyniósł prawie 9,6 mln zł. Po pierwszych trzech kwartałach sięgnął 17,4 mln zł, co oznacza że wzrósł o 6 proc. 

Zgodnie z planem tegoroczne wydatki inwestycyjne spółki miały sięgnąć 30,6 mln zł. Do końca czerwca zrealizowany CAPX wyniósł 17,6 mln zł, ale – jak deklaruje Piotr Leszkowicz – spółkę czekają teraz duże płatności i zaplanowany poziom inwestycji zostanie osiągnięty lub całoroczny CAPEX będzie minimalnie mniejszy.

Na koniec III kwartału bieżącego roku obrotowego zobowiązania finansowe netto Stelmetu wynosiły 199 mln zł, zaś stosunek długu netto do wyniku EBITDA wynosił 2,8. Kwartał wcześniej było to odpowiednio 254 mln zł i 3,3.

- Współczynnik jest bezpieczny, szczególnie w kontekście dużych inwestycji dokonanych przez spółkę – ocenia Piotr Leszkowicz.

Dodaje, że określone w umowach z bankami kredytującymi kowenanty określają maksymalny poziom zadłużenie netto jaki 4,5-krotność wyniku EBITDA.

Spółka w ostatnich miesiącach zmienia strukturę swojego zadłużenia odchodząc od kredytów w GBP, na rzecz kredytów w EUR. Te pierwsze odpowiadają teraz za około 37 proc. zobowiązań, drugie za pozostałe ponad 63 proc. (w przeliczeniu na zł). Rok temu było to odpowiednio ponad 53 proc. i prawie 44 proc. (pozostałe 3 proc. stanowiły kredyty złotowe).

Zmiana struktury kredytowania ma związek z tym, że coraz mniejszą część przychodów stanowi sprzedaż na rynek Wielkiej Brytanii. W okresie ostatnich trzech kwartałów było to około 19 proc., rok wcześniej – 25 proc., a w roku obrotowym 2015/16 – aż 37 proc. Rośnie za to sprzedaż na rynku strefy euro, głównie do Niemiec (sprzedaż w Polsce jest stabilna i stanowi koło 15-16 proc. przychodów ogółem).

Spółka jednak nie odżegnuje się od brytyjskiego rynku.

- Jesteśmy przekonani, że czy będzie Brexit, czy nie, będziemy w stanie zwiększać obroty na tamtejszym rynku – deklaruje Andrzej Trybuś, wiceprezes Stelmetu.

Według niego także widoczne już spowolnienie w niemieckiej gospodarce nie powinno się w tym roku negatywnie odbić na przychodach firmy.

Stelmet, będący producentem obiektów tzw. drewnianej architektury ogrodowej oraz pelletu, jest notowany GPW od 2016 r. Na początku sierpnia tego roku kurs spółki osiągnął najniższy poziom w historii – 5,7 zł za akcję. W piątek papiery Stelmetu są notowane po 6,6 zł.

e4037212-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu