Sterowiec NBP. Gra dla członków RPP

opublikowano: 20-02-2013, 09:16

Złościsz się, że RPP podjęła niewłaściwą decyzję w sprawie stóp. Sam spróbuj powalczyć z inflacją. Zagraj w Sterowca NBP. Kilku członków RPP też mogłoby poćwiczyć na tej aplikacji.

Dwa dni temu opisałem aplikację NBP Sejf – dla fałszerzy waluty i cinkciarzy:) Żartuję – to edukacyjny program z użytkowymi elementami zawierający opis wycofanych w 1995 r. wycofanych z obiegu banknotów oraz wizerunki współczesnych papierowych pieniędzy oraz bilonu wraz z opisem gdzie i jakie znajdują się na nich zabezpieczenia.

 

Dzisiaj słów kilka o innej aplikacji banku centralnego, od dawna dostępnej w appstorze – Sterowiec NBP. To gra edukacyjna ucząca na czym polega walka z inflacją i pokazująca jak trudne to przedsięwzięcie. Inflację obrazuje sterowiec, co jest niezłą metaforą, bo ceny są lekkie jak puch i gdyby nie sterującą ręka RPP, poszybowałyby w górę jak Zeppelin.

 

 

Gracz ma do dyspozycji dwa przyciski: strzałkę w dół, którą obniża oprocentowanie i strzałkę w górę, którą podnosimy poziom stóp w NBP. Tu wskazówka: strzałki na początku mogą zmylić niewprawnego gracza, bo kiedy sterowiec pnie się w górę, zazwyczaj z automatu naciskamy strzałkę skierowaną w dół, żeby obniżyć jego lot, podczas gdy w rzeczywistości tniemy wtedy stopy wysyłając dodatkowy proinflacyjny impuls i zwiększając tym pułap na jakim jest sterowiec.

 

Przy każdym naciśnięciu strzałki stopy maleją/rosną o 0,25 proc. Zadaniem zawodnika jest przez 10 rund utrzymanie sterowca blisko celu inflacyjnego – 2,5 proc. Podczas lotu sterowcem dostajemy różne komunikaty napływające z gospodarki albo rządu: o cięciach w wydatkach inwestycyjnych, wzroście płac, podwyżce VAT, powodzi, suszy, recesji, boomie gospodarczym itp., które miotają sterowcem to w górę to w dół. Nie można dopuścić, żeby pojazd zaczął pikować, lub poszedł świecą w górę, bo stracimy kontrolę na inflacją. Lot należy korygować tak jak wzrosty cen – z wyprzedzeniem. W przeciwnym wypadku rozbijemy się o góry stojące na trasie przelotu, albo polecimy w kosmos.


Nie jest to łatwe zadanie. Szczególnie trudne w szóstej i siódmej rundzie, kiedy na drodze sterowca wyrastają wysokie góry, spiętrzone przez recesję i wówczas minimalne nawet zejście poniżej celu może zakończyć się jak lot Hindenburga do Nowego Jorku.
Twórcy gry wyszli z założenia, że wyższa inflacja dla gospodarki jest groźniejsza niż niski poziom cen, kształtujący się poniżej celu. Zejście do obecnego poziomu inflacji (1,7 proc. w styczniu)  szybko wyeliminowałoby nas z dalszej rozgrywki. Na tej wysokości przez większą część lotu sterowcem piętrzą się góry. Być może NBP powinien ściągnął aplikację członkom RPP?


Gra jest punktowana, a wynik zależy od tego jak długo graczowi udaje się utrzymać w pobliżu celu inflacyjnego. Niestety, po przejściu 10 rund dostajemy tylko suchy komunikat, że udało nam się inflacje utrzymać w ryzach. Nie ma natomiast żadnych zestawień, wykresów, czy informacji jak poziom cen kształtował się w trakcie gry. Sama gra bowiem ma zapewnić głównie rozrywkę, choć trzeba dodać, że raczej niskich lotów. Rundy są powtarzalne, a poziom trudności, poza wyjątkami, podobny. Nauka z gry płynie tylko taka, że gdy stopy tniemy to ceny idą w górę, podwyższanie stóp implikuje odwrotny ruch cen. Żeby utrzymać się blisko celu inflacyjnego gracz musi ciąć stopy seryjnie, naciskając na strzałkę z prędkością nie mniejszą niż w jakiejś strzelance spust karabinu.


Podsumowując, NBP wrzucił do appstore’a zabawkę o słabej grywalności, dająca jednak niejakie pojęcie o tym, że trzymanie cen w ryzach nie jest zadaniem łatwym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: eugeniusz twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy