STGroup może liczyć na popyt inwestorów
Mimo silnej przeceny, jaka ostatnimi czasy dotknęła spółki z branży zaawansowanych technologii, całkiem dobrze na jej tle przedstawia się wrocławski dystrybutor sprzętu komputerowego, firma STGroup. Co prawda, jej giełdowa wycena kształtuje się na umiarkowanym poziomie, niemniej jednak nadal zdecydowanie przewyższa cenę z debiutu, który miał miejsce w połowie grudnia zeszłego roku.
PODCZAS wczorajszej sesji papiery wrocławskiego przedsiębiorstwa wycenione zostały po 1,5-proc. wzroście na poziomie 16,60 zł. W porównaniu z ceną pierwszego notowania (11,55 zł) obecny kurs jest wyższy od niego o ponad 43 proc. W trakcie ponad ośmiu miesięcy notowań na warszawskiej giełdzie najwyższą wartość papiery STGroup osiągnęły pod koniec marca, kiedy to za jeden walor wrocławskiej spółki trzeba było zapłacić nawet 27,3 zł. W tym samym okresie najniższym kursem, po jakim handlowano jej walorami, był poziom 11,3 zł.
W PORÓWNANIU z konkurencją wskaźniki rynkowe notowanej na drugim parkiecie GPW spółki przedstawiają się całkiem przyzwoicie. Wskaźnik cena/zysk kształtuje się obecnie na poziomie około 34,4, podczas gdy średnia dla całej branży informatycznej wynosi 47,5, biorąc zaś pod uwagę wyłącznie spółki mogące pochwalić się zyskiem — 33,3. W przypadku wskaźnika cena/wartość księgowa, wartość ta dla STGroup wynosi obecnie 4,24, podczas gdy średnia dla branży — 5,49.
STGROUP specjalizuje się głównie w dystrybucji specjalistycznego sprzętu komputerowego i oprogramowania, przy czym jako pierwszy tego typu podmiot na polskim rynku wprowadził sprzedaż technologii informatycznych z wartością dodaną. Zdaniem analityków, dzięki oferowaniu szerokiego spektrum dodatkowych usług, w tym między innymi instalacji czy też diagnostyki, firmie udaje się utrzymać dosyć wysokie marże, których ogólny spadek był charakterystycznym zjawiskiem w pierwszym półroczu dla całej branży IT.
SPÓŁKA ma podpisane umowy z kilkoma potentatami na rynku usług informatycznych, w tym z Fujitsu Siemens Computers (dystrybucja notebooków i serwerów), Lucient Technologies (rozwiązania telekomunikacyjne) czy też ostatnio z Novellem i WatchGuard.
Współpraca z Novellem w powszechnej opinii środowiska analityków umożliwi spółce wejście na nowe rynki, zwłaszcza na rynek średnich i małych firm zajmujących się produkcją lub montażem sprzedawanych pod własną marką serwerów. W przypadku WatchGuard, STGroup będzie dostawcą rozwiązań związanych z zabezpieczeniem systemów informatycznych.
BARDZO istotnym czynnikiem podnoszącym atrakcyjność wrocławskiej spółki jest jej połączenie z firmą California Computer. Udziałowcy CC, w myśl zatwierdzonego przez WZA porozumienia, otrzymają około 12-proc. udział w kapitale akcyjnym STGroup. Po połączeniu, jak szacują obserwatorzy rynku, nowy podmiot zajmował będzie czwartą pozycję wśród krajowych dystrybutorów sprzętu komputerowego.
NIESTETY, podobnie jak w przypadku pozostałych spółek, pierwsze sześć miesięcy tego roku, które kończyły w przypadku STGroup rok obrotowy, nie były zbyt udane. Tym samym nie udało się zrealizować prognoz. Zgodnie z nimi w roku obrachunkowym 1999/2000 spółka miała wypracować przychody w kwocie 295 mln zł. Z kolei zysk netto miał się zamknąć kwotą 7,4 mln zł. Przedłużające się perturbacje PR2000 przesunęły jednak popyt, przez co pierwsze półrocze stało pod znakiem znaczącego spadku przychodów. W konsekwencji, zamiast 70 mln zł sprzedaży w II kwartale, spółce udało się uzyskać przychody w kwocie 51 mln zł i zysk wysokości 0,62 mln zł. Ostatecznie w pozycji przychody ze sprzedaży spółka zaksięgowała kwotę 255 mln zł, a wartość zysku netto osiągnęła poziom 5,6 mln zł.
— W dłuższej perspektywie akcje STGroup są atrakcyjnym celem inwestycyjnym. Na razie jest to zbyt mała spółka, by mogli się nią zainteresować potentaci rynku finansowego. Jak jednak pokazuje doświadczenie zza Atlantyku, w początkowym okresie rozwoju tego rodzaju przedsiębiorstw, choć istnieje wysokie ryzyko, warto zainwestować, gdyż skala późniejszych profitów bywa niewspółmiernie duża do poniesionych nakładów — twierdzi jeden z doradców inwestycyjnych zachodniego banku.
Ponadto, przedsiębiorstwo zaangażowało się w działalność internetową, a jak dowodzi tego ostatnia hossa na giełdzie, stanowić to może poważny asumpt do wzrostu wartości akcji.