Gdański sąd rejonowy zdecydował zwrócić do prokuratury akt oskarżenia dotyczący sprzedaży Stoczni Gdańskiej. Proces dotyczy sposobu zbycia w 1998 r. majątku Stoczni Gdańskiej, Trójmiejskiej Korporacji Stoczniowej (TKS), czyli Stoczni Gdynia i firmie Evip Progress. Oskarżonym jest syndyk masy upadłościowej SG — Andrzej W. Zarzucono mu m.in. narażenie stoczni na szkodę nie mniejszą niż 119 mln zł. Oskarżono go też o to, że „pod pozorem sprzedaży” Stoczni Gdańskiej oddał TKS 74 hektary stoczniowych gruntów.
Firma doradcza BMF, działająca na zlecenie Andrzeja W., określiła je jako zbędne do celów produkcyjnych. Według prokuratury, grunty te powinny być osobno sprzedane. Wczoraj sąd badając sprawę, zdecydował, że prokuratura ma zweryfikować wycenę gruntów stoczniowych wykonanych na zlecenie syndyka. Dlatego też zwrócił jej dokumenty.