Stoen: minister skarbu myli tropy

Agnieszka Berger
opublikowano: 2001-12-19 00:00

Do zakończenia godzin urzędowania MSP milczało jak zaklęte w sprawie przetargu na Stoen. Wczoraj szef resortu miał ogłosić krótką listę inwestorów. Niewykluczone, że to uczynił, ale już po zamknięciu wydania „PB”.

Wiesław Kaczmarek, minister skarbu, zanim podjął decyzję rozstrzygającą dalsze losy przetargu na warszawskiego dystrybutora energii, kilkakrotnie mylił tropy. Jeszcze przed objęciem urzędu ogłosił swoją wizję prywatyzacji energetyki, do której sprzedaż Stoenu nijak nie pasowała. Mimo to, trafiwszy do ministerstwa, choć miał czas, nie unieważnił przetargu ogłoszonego przez poprzedników, pozwalając potencjalnym inwestorom na złożenie wstępnych ofert zakupu akcji firmy.

Do walki bez specjalnego entuzjazmu przystąpiło siedmiu zainteresowanych. Nieoficjalne źródła ujawniły, że najwyższą cenę (708 mln zł za 25 proc. akcji) zaproponował belgijski Electrabel, a najniższą (356 mln zł) — szwedzki Vattenfall. Kwalifikacji na krótką listę minister skarbu miał dokonać do 18 grudnia. Zanim upłynął ten termin, Wiesław Kaczmarek nieoczekiwanie ogłosił, że zamierza unieważnić przetarg na Stoen. Nie uzasadnił tej decyzji merytorycznie, a pretekstem miało być ujawnienie przez „PB” cen zaoferowanych przez inwestorów. Z kolejnych wypowiedzi szefa MSP wynikało jednak, że tak naprawdę decyzja jeszcze nie zapadła.

18 grudnia inwestorzy z niecierpliwością wyczekiwali komunikatu z ministerstwa. Nie doczekali się — przynajmniej do zakończenia godzin urzędowania. Nie można wykluczyć, że Wiesław Kaczmarek ogłosił werdykt w terminie, jednak nie przed zamknięciem tego wydania „PB”.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót