Stoen: rynek stawia na RWE i Vattenfalla

Agnieszka Berger
opublikowano: 2001-11-16 00:00

Szwedzki Vattenfall i niemieckie RWE są najczęściej typowane na faworytów w rozpoczynającym się przetargu na Stoen, warszawskiego dystrybutora energii. Analitycy wskazują też na możliwość pojawienia się w tej rywalizacji czarnego konia — polskiego lub quasi-polskiego konsorcjum z udziałem takich firm, jak np. Bartimpex, Kulczyk Holding, PKE czy PGNiG.

Szwedzki koncern energetyczny Vattenfall i niemiecki potentat multienergetyczny RWE już od dawna wytrwale podkreślają swoje zainteresowanie udziałem w prywatyzacji warszawskiego Stoenu. Prawdopodobnie m.in. dlatego obie firmy są najczęściej wymieniane wśród faworytów przetargu na stołeczną spółkę dystrybucyjną.

— Jako właściciel Elektrociepłowni Warszawskich, Vattenfall wykaże z pewnością dużą determinację w prywatyzacji Stoenu — ze względu na chęć zmonopolizowania stołecznego rynku energii elektrycznej. Konkurenci mogą się więc spodziewać, że Szwedzi będą trudnymi przeciwnikami. Drugim bardzo liczącym się graczem będzie zapewne niemieckie RWE. Niemców już wiąże ze Stoenem współpraca. Obie firmy mają również zbieżne strategie. Poza tym RWE, mimo chęci, nie zdołało jeszcze skutecznie wziąć udziału w prywatyzacji polskiej energetyki — uważa Dominik Czajewski zajmujący się doradztwem inwestycyjnym w branży energetycznej.

Jego zdaniem, w przetargowej czołówce znajdą się też prawdopodobnie Belgowie z Electrabela (inwestorzy w El Połaniec) i Francuzi z EDF (zaangażowani kapitałowo w EC Kraków, Kogenerację i ZEC Wybrzeże). Pierwsi oficjalnie potwierdzają zamiar złożenia dziś w MSP wstępnej oferty zakupu akcji Stoenu. Do ostrej rywalizacji może skłonić Belgijski koncern duża nadpłynność. Na postawę Electrabela wpłynie też zapewne dalszy przebieg przetargu na grupę G-8.

Francuzi z EDF nie ujawniali dotąd głośno swoich zamiarów wobec warszawskiego dystrybutora. Można się jednak spodziewać, że tak silny kapitałowo koncern nie zrezygnuje z szansy kupienia najatrakcyjniejszej polskiej spółki w tej branży. EDF nie powtórzy też z pewnością błędu, jaki popełnił w przetargu na G-8 — kiedy złożenie słabej oferty wstępnej zamknęło mu drogę do poważnej rywalizacji.

Hanna Wróblewska, dyrektor ekonomiczny i członek zarządu Stoenu, spodziewa się, że liczba wstępnych ofert może być bliska liczbie wykupionych memorandów informacyjnych o spółce, których sprzedano około 20. Jej zdaniem, choć Stoenowi nie wiedzie się źle, kapitał od inwestora mógłby być dla firmy solidnym wsparciem.

— Stoi przed nami potężne i bardzo kosztowne zadanie przeniesienia pod ziemię napowietrznych linii energetycznych. Wsparcie kapitałowe pomogłoby nam również w zaspokojeniu bieżących potrzeb inwestycyjnych. Własnych środków nie wystarcza nam na pokrycie wszystkich potrzebnych wydatków — mówi Hanna Wróblewska.

W jej opinii, największe atuty stołecznej spółki, które spowodują, że ustawi się po nią długa kolejka inwestorów, to ogromne zagęszczenie klientów na niewielkim obszarze i nieprzerwany rozwój Warszawy — nawet w okresie słabej koniunktury w gospodarce krajowej.

— Wciąż przybywa nam klientów, choć w tym roku wzrost ich liczby jest nieco mniejszy niż w poprzednim. Rośnie również zużycie energii w przeliczeniu na jednego odbiorcę — twierdzi dyrektor.

— Bogaty i najbardziej rozwojowy rynek warszawski to również doskonała baza dla rozwoju usług dodatkowych — takich jak telefon czy Internet — dodaje Dominik Czajewski.

Paradoksalnie — liczne zalety Stoenu mogą przeszkodzić w sfinalizowaniu jego prywatyzacji. Wiesław Kaczmarek, szef MSP, nie ukrywa, że jego zdaniem najlepsze spółki powinny być oferowane inwestorom na końcu. Minister przyznaje też, że gdyby nie naciski ze strony resortu finansów, bez wahania unieważniłby przetarg na Stoen.

— Być może oba resorty zdołają uzyskać kompromis, jeśli w przetargu nieoczekiwanie pojawi się jakieś polskie lub quasi polskie konsorcjum firm związanych z branżą energetyczną. Sprzedaż warszawskiego dystrybutora takiemu podmiotowi można by dopasować do prywatyzacyjnych koncepcji ministra skarbu, który postuluje pionową integrację energetyki i zaangażowanie się w prywatyzację inwestorów krajowych — uważa Dominik Czajewski.

Potencjalnymi kandydatami do takiego konsorcjum mogłyby być takie firmy jak Południowy Koncern Energetyczny, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, Bartimpex, czy Kulczyk Holding, które z pewnością mogłyby liczyć na poparcie polityczne.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót