STRABAG WCIĄŻ CHCE DROMEXU
Austriacy boją się, że Budimex zablokuje przejęcie spółki
ZMIANA DECYZJI: Budimex, którego prezesem jest Marek Michałowski, wcześniej zgodził się na mniejszościowy pakiet Dromexu. Teraz prawdopodobnie nie odda Austriakom kontroli nad stołeczną firmą. fot. MP
Austriacki Strabag Bau Holding International nadal nie rezygnuje z przejęcia Dromexu. Ma na to warunkową zgodę resortu skarbu. Jakie MSP stawia warunki, na razie nie wiadomo. Austriacy obawiają się, że niezdecydowanie resortu wykorzysta Budimex (kontroluje 44,63 proc. akcji Dromexu) i spróbuje przeszkodzić Strabagowi w przejęciu drogowców.
Wstępną umowę przejęcia akcji stołecznego Dromexu austriacki Strabag Bau Holding International podpisał 9 listopada 1999 roku. Wówczas decyzję o sprzedaży swoich pakietów podjęli Handlowy-Inwestycje, Poland Growth Fund L. P. i Poland Growth Fund (L) Limited.
Dariusz Słotwiński, prezes Dromexu, liczył, że resort skarbu pozwoli wejść Austriakom do warszawskiej firmy przed 15 kwietnia. Wtedy bowiem upływał termin podwyższenia kapitału spółki. Zgodnie z umową prywatyzacyjną musiał on wzrosnąć ze 132,4 mln zł do 182,4 mln zł. Szef Dromexu podkreślał również, że jeśli w tym terminie MSP zgody nie wyda, spółkę będą musieli dokapitalizować obecni właściciele.
Tajne warunki
Tymczasem resort prawdopodobnie 24 marca wydał warunkową zgodę na wejście Strabaga do Dromexu. Nieoficjalnie mówi się jednak, że do obecnych właścicieli spółki pismo dotarło dopiero 31 marca. Tymczasem, zgodnie z umową Bau Holdingu i dotychczasowych udziałowców, inwestor do tego dnia powinien sfinalizować transakcję.
Akcjonariusze Dromexu twierdzą też, że pozwolenie nazywało się warunkowym, chociaż w treści pisma konkretnych obwarowań resort nie przedstawił. Samo MSP także nie ujawnia jakie postawiło warunki. Z kolei przedstawiciele Strabaga deklarują, że czekają na dodatkowe wyjaśnienia ze strony ministerstwa. Jakie? To również nadal jest tajemnicą. W konsekwencji Budimex i Handlowy-Inwestycje same dokapitalizowały Dromex 50 mln zł. Wyłamały się natomiast fundusze inwestycyjne.
Dotychczas więc nie udało się Strabagowi przejąć stołecznych drogowców. Przedstawiciele spółki zapowiadają jednak, że wciąż są zainteresowani kupnem walorów tej firmy.
Uważają oni jednak, że Budimex i jego inwestor, firma Ferrovial, mają własne plany wobec Dromexu i spróbują przeszkodzić Strabagowi w realizacji planowanej transakcji. W branży mówi się również, że Budimex nie odda bez walki swojej pozycji głównego udziałowca w Dromeksie. Jeśli uda mu się wygrać z austriackim konsorcjum, warszawscy drogowcy i tak będą realizować autostradowe kontrakty Strabaga. Spółki podpisały już bowiem podobno stosowne umowy. Dromex wciąż może więc liczyć na kontrakty o wartości 700 mln zł.
Wszystko jest możliwe
— Budimex nie określił jeszcze swojego stanowiska w sprawie przyszłości Dromexu. Każda decyzja jest więc możliwa. Pewne jedynie jest to, że do 31 marca — zgodnie z listopadowym porozumieniem — Strabagowi nie udało się podpisać umowy wejścia do Dromexu — uważa Waldemar Mierzwa, rzecznik Budimexu.
Jednym z warunków była właśnie uzyskana zgoda MSP.




