PAP - Ponad 2000 strajkujących od środy pracowników Fabryki Wagon SA w Ostrowie Wielkopolskim czeka na rozmowy, które z szefami NSZZ "S", OPZZ i parlamentarzystami z regionu rozpoczną się w spółce we wtorek po godz. 10.
"Domagamy się wypłaty zaległych wynagrodzeń, wyrażenia zgody na realizację programu naprawczego i uregulowania wszystkich należności wobec pracowników" - powiedział PAP zastępca szefa zakładowej "Solidarności" Zbigniew Kowalski.
Na spotkaniu z przedstawicielami związków zawodowych, które odbyło się w środę, prezes spółki uznał strajk za nielegalny i zagroził zwolnieniem z pracy całej załogi oraz "spacyfikowaniem firmy".
W poniedziałek prokurenci Wagonu i poseł z Ostrowa Wielkopolskiego Grzegorz Woźny rozmawiali w Ministerstwie Skarbu i Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) o finansowej pomocy dla upadającej spółki. "Otrzymaliśmy zapewnienie, że w przypadku formalnego zatwierdzenia przez właścicieli Wagonu programu naprawczego mogą oni liczyć na pomoc finansową" - powiedział we wtorek Woźny.
Według niego, sytuacja jest dramatyczna, ponieważ "wszyscy chcą pomóc ostrowskiej spółce, ale pod warunkiem, że jego właściciele zgodzą się na zamianę długów na akcje". W wyniku takiej operacji struktura własności kapitału akcyjnego uległaby zasadniczej zmianie, na co obecni właściciele nie chcą się zgodzić.
Większościowy pakiet akcji Wagonu należy do trzech spółek -dwóch szwajcarskich i jednej mającej siedzibę w Polsce. Są one właścicielami 52,85 proc. kapitału Wagonu. Pozostałe akcje należą m.in. do Skarbu Państwa (25 proc.) i kilku NFI (7,7 proc.).
Zadłużenie spółki sięga już 200 mln zł - twierdzą związkowcy. Wagon zatrudnia 2200 osób i jest największym zakładem pracy w południowej Wielkopolsce.
W Ostrowie Wielkopolskim produkowane i remontowane są wagony towarowe, osobowe i specjalnego przeznaczenia. Według rzecznika spółki Przemysława Klimka, Wagon ma wiele zamówień, ale nie ma pieniędzy na zakup materiałów do produkcji.
Protest rozpoczął się w środę. W poniedziałek strajk rotacyjny przekształcił się w okupacyjny. "Będziemy protestować do skutku" - zapowiadają związkowcy.(PAP)
: