Minął rok od przejęcia władzy w PKP przez obecną ekipę. W tym czasie opracowała strategię działania firmy na najbliższe lata. Na razie tajną. Nie można jej ujawnić, bo… nie wiadomo, czy jest zgodna z unijnymi przepisami.
Kolejność działań
— Rada nadzorcza PKP jednogłośnie przyjęła strategię spółki. Na wniosek przedstawiciela Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa (MIB) zasiadającego w radzie ustalono, że przeprowadzona zostanie pogłębiona analiza dokumentu pod kątem zgodności z zapisami IV pakietu kolejowego — informuje Paulina Jankowska, rzecznik PKP. To zbiór unijnych rozporządzeń przyjętych kilka dni temu przez unijne władze, ale omawianych na europejskim forum od kilku lat. IV pakiet kolejowy zakłada liberalizację rynku usług kolejowych, rozdzielenie zarządców infrastruktury od przewoźników i wybieranie tych ostatnich w przetargach. PKP nie informują, które zapisy strategii budzą wątpliwości MIB.
— Treść dokumentu stanowi tajemnicę PKP — podkreśla Paulina Jankowska. Zapewnia jednocześnie, że spółka na bieżąco przesyła wyjaśnienia w odpowiedzi na pytania właściciela. W branży kolejowej sprawdzanie, czy strategia jest zgodna z unijnym prawem już po jej przyjęciu, wzbudziło spore zaskoczenie.
Wielka kolej
Z informacji „PB” wynika, że wątpliwości rządowych urzędników związane są m.in. z zapisami dotyczącymi relacji między PKP a PKP Polskimi Liniami Kolejowymi (PLK). Te ostatnie kontroluje resort infrastruktury, a PKP mają mniejszościowy udział. Pierwotnie planowano nawet, że państwo przejmie całkowitą kontrolę nad PLK, uniezależniając je od przewoźników z grupy PKP, ale w funduszu kolejowym zabrakło na ten cel pieniędzy. Z naszych informacji wynika, że obecnie PKP chciałyby mieć większy wpływ na zarządcę sieci. MIB nie komentuje informacji. Andrzej Adamczyk, szef resortu, sugeruje jedynie, że Polska już wystarczająco podzieliła kolejowy rynek, ale o szczegółach strategii nie chce mówić. Kilka miesięcy temu pisaliśmy, że Bogusław Kowalski, który rok temu, przez dwa dni zarządzał PKP, w tym roku doradzał spółce przy opracowaniu strategii, w której udałoby się pogodzić integrację polskiej kolei z zapisami unijnego pakietu, zwłaszcza że tym śladem poszły już inne unijne państwa. Np. Francja postanowiła zintegrować zarządzanie infrastrukturą kolejową i państwową koleją. Polski rząd także zapowiedział integrację krajowych kolei wokół PKP. Czy w strategii PKP udało się opracować plan odbudowy narodowej kolei, nie łamiąc jednocześnie unijnych przepisów? Wygląda na to, że MIB ma wątpliwości. Obaw nie kryją niezależni przewoźnicy.
— Wielka kolej już była — siermiężne PKP oferujące na dobę kilka zapchanych, brudnych i wlokących się niemiłosiernie pociągów. Ktoś chce do tego wrócić? Nie znam żadnych analiz wskazujących, że wielka państwowa kolej będzie wydajniejsza, lepsza, tańsza, wygodniejsza, punktualniejsza, z lepszym rozkładem jazdy itp. — wylicza Piotr Rachwalski, prezes Kolei Dolnośląskich.