Strategia Próchnika daje szansę wzrostu

Artur Sulejewski
opublikowano: 2000-07-31 00:00

Strategia Próchnika daje szansę wzrostu

Na piątkowej sesji cena akcji Próchnika podskoczyła o 7,7 proc., a kurs doszedł do 2,8 zł. Taka wycena jednak nadal tylko w niewielkim stopniu przewyższa minimum z ostatnich 52 tygodni, które dla papierów łódzkiego emitenta wynosi 2,5 zł. Nowe kierownictwo spółki ma zamiar przedstawić w sierpniu nową strategię jej rozwoju. Być może jej publikacja sprawi, że poprawią się notowania giełdowe.

INTENCJĄ głównego akcjonariusza Próchnika — NFI Piast (posiadającego 49,9-proc. udział w jego kapitale akcyjnym i głosach na WZA) — było uczynienie z łódzkiej spółki centrum czołowego holdingu odzieżowego na skalę krajową. Z perspektywy czasu wydaje się jednak, że celu tego nie udało się zrealizować funduszowi. Wskazują na to dotychczasowe niepowodzenia.

PRÓCHNIK jest podmiotem dominującym dla 6 spółek (Biruna, Dolwis, Jarlan, Koronki, Miranda i Wisan). Jego udział w kapitale akcyjnym każdej z nich przekracza 74 proc. W praktyce jednak na WZA Próchnik może wykonywać prawo głosu tylko z 1 akcji, co jest skutkiem niewywiązania się z umów zawartych ze Skarbem Państwa. Ostatecznego finału nie może się doczekać także planowana przez Próchnik emisja akcji serii C. WZA spółki uchwaliło ją w czerwcu 1999 roku.

MINĄŁ ROK, a emisja nadal nie została objęta. Zakładany termin jej przeprowadzenia (do końca lipca 2000 roku), który pojawił się w raporcie rocznym za 1999 rok, również jest już nieaktualny.

POWODÓW do zadowolenia akcjonariuszom spółki nie dostarczają również osiągane przez nią wyniki finansowe. W skali roku Próchnik ostatni raz zanotował zysk netto (niewielki zresztą, bo tylko wysokości 137,4 tys. zł) w 1997 roku. Kolejne dwa lata to pasmo generowanych przez spółkę strat. W 1998 roku wyniosły one blisko 36,7 mln zł. W roku ubiegłym ujemny wynik finansowy przekroczył poziom 94 mln zł. Okres ten charakteryzuje dodatkowo także zmniejszająca się sprzedaż. Na koniec 1998 roku Próchnik podliczył przychody na 65 mln zł, rok później już tylko na 44,6 mln zł.

TEN ROK miał być pod tym względem przełomowy. Poprzednie kierownictwo firmy założyło na koniec 2000 roku osiągnięcie m.in. 3,8 mln zł na poziomie operacyjnym i 0,5 mln zł zysku netto dla spółki oraz odpowiednio 24,7 oraz ponad 6 mln zł dla grupy kapitałowej. Wyniki pierwszego półrocza przekraczają możliwości wykonania tych prognoz, co zresztą potwierdził obecnie sprawujący władzę w spółce jej management. Jednocześnie zapowiedział, że w sierpniu przedstawi nową koncepcję rozwoju spółki na przyszłe lata.

NIE WYOBRAŻAM sobie, aby Próchnik był kolejną spółką z branży lekkiej, która chce związać swoją przyszłość z Internetem. Dlatego w tym przypadku, wzrosty na wzór Chemiskóru na pewno się nie powtórzą. Aczkolwiek, jeśli nowa strategia będzie przemyślana i co szczególnie ważne, jej publikacji towarzyszyć będą racjonalnie przyjęte parametry ekonomiczne, rynek może to docenić. W takim przypadku kurs giełdowy ma szansę na zdecydowane odbicie się od minimum rocznego — powiedział jeden z doradców inwestycyjnych.