Christopher Borowski
WARSZAWA (Reuters) - Strata Netii SA okazała się wyższa niż się spodziewali analitycy. Z powodu braku kapitału akcjonariusze firmy mogą być zmuszeni do podjęcia decyzji co do kontynuowania jej dalszej działalności.
Wszystkie te czynniki spowodowały spadek ceny akcji Netii w środę aż o 13 procent. O godzinie 13.41 wycenione było one na 5,45 złotego, czyli zniżka wynosiła 6,0 procent. Od momentu swego debiutu na warszawskiej giełdzie Netia straciła około 95 procent.
Według raportu kwartalnego według międzynarodowych standardów rachunkowości strata spółki po trzech kwartałach wzrosła do 761 milionów złotych ze 123 milionów złotych rok wcześniej. Wyłączając nawet odpisy inwestycyjne i 'goodwill' o łącznej wartości 334 milionów złotych strata Netii była wyższa od 218 milionów złotych oczekiwanych przez analityków.
Wskaźnik EBITDA po wyłączeniu z niego wydatki związane rezygnacją z zakupu firmy Millennium, wyniósł 17,7 miliona złotych podczas gdy ankietowani przez Reutera analitycy spodziewali się go na poziomie 24 milionów złotych.
"Netia ucierpiała z powodu spadku tempa wzrostu gospodarczego w Polsce, ale straty są wyższe ponieważ środki zostały zainwestowane w telefonię stacjonarną obliczu dużej ekspansji telefonii komórkowej" - powiedział jeden z analityków telekomunikacyjnych z Londynu.
Analityków szczególnie rozczarowała rewizja danych na temat liczby abonentów. Okazało się bowiem, że w pierwszym półroczu było ich o prawie 15.000 mniej niż Netia podawała wcześniej.
Na koniec września z usług Netii korzystało 343.634 klientów, czyli o 12 procent więcej niż rok temu i tylko 5.300 więcej niż na koniec drugiego kwartału.
OBNIŻKI KOSZTÓW, REDUKCJE ZARTUDNIENIA
Słabe wyniki finansowe były dodatkowym niekorzystnym czynnikiem dla pogrążonej w długach spółki. Zadłużenie Netii wynosi 4,2 miliarda złotych, a jej kapitalizacja tylko około 173 milionów złotych.
W tym roku Netia już dwukrotnie informowała o swych planach redukcji kosztów. Kjell-Ove Blom, pełniący obowiązki prezesa spółki, powiedział, że firma już wstrzymała wszystkie wydatki, które nie były niezbędne dla jej działalności.
"Musieliśmy zrewidować nasze plany dotyczące wydatków na następne 12 miesięcy, co wiąże się z obcięciem lub rezygnacją ze wszystkich inwestycji, które nie mają lub mają ograniczony wpływ na wyniki operacyjne w najbliższym czasie" - zacytowano Bloma w komunikacie Netii.
Wcześniej firma podawała, że ma wystarczające środki na działalności do pierwszego półrocza przyszłego roku i potrzebuje około 300 milionów dolarów na jej kontynuację przez rok 2003.
Pytaniem jest, czy Netia znajdzie wsparcie ze strony swego strategicznego partnera, czyli Telii która posiada 48 procent akcji. Jednak jak dotąd Telia nie kwapi się z podwyższeniem swego udziału.
Netia podała, że jest zmuszona do zwołania nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Jest to wymóg prawny w przypadku firmy, której strata przekroczy sumę kapitału rezerwowego, kapitału zapasowego i jedną trzecią kapitału akcyjnego.
"Walne zgromadzenie akcjonariuszy może ostatecznie zmusić Telię do podjęcia decyzji i mogą zapaść ostateczne decyzje co zrobić z Netią. Nie ma zbyt wiele czasu" - powiedział Robin McCartney z JP Morgan w Londynie.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))