Z wymianą handlową na poziomie 9,5 mld USD przez pierwsze osiem miesięcy tego roku Polska stała się najważniejszym partnerem Chin w Europie Środkowej i Wschodniej.
— Nam zależy na miejscach pracy, więc będziemy wspierać chińskie inwestycje. Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna stworzy park przemysłowo- -badawczy przystosowany do chińskich potrzeb — zapowiada Ilona Antoniszyn-Klik, wiceminister gospodarki.
Strefa chce zacząć od ściągnięcia transportu z Azji. — Poza Pomorskim Centrum Logistycznym w Gdańsku wyznaczymy wzdłuż autostrady A2 w województwie kujawsko- -pomorskim 4-5 terenów pod centra logistyczne. Dostaliśmy od samorządów bardzo dużo propozycji, czekamy na decyzje bydgoskiego oddziału GDDKiA na temat wjazdów na autostradę — mówi Teresa Kamińska, prezes pomorskiej strefy.
Polski rząd chce też zachęcić więcej chińskich firm do budowy infrastruktury kolejowej i energetycznej. Na elektrownię jądrową i nowe bloki elektrowni węglowych i gazowych rząd wyda 60 mld zł, budowa dróg i autostrad to 43 mld zł, a inwestycje kolejowe — 30 mld zł.
— Polska recepta na kryzys jest zadziwiająco podobna do chińskiej i polega na inwestycjach. Przez najbliższe lata Polska będzie największym placem budowy Europy — mówi Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, która wczoraj zorganizowała polsko-chińskie forum z udziałem 20 firm działających m.in. w sektorze energetyki i budownictwa. Liczy na inwestycje w przemysł spożywczy, samochodowy, lotniczy oraz R&D.