Strefy ekonomiczne się zazielenią

opublikowano: 15-06-2021, 20:00

Pierwsza polska strefa ekonomiczna wyszła za granicę, a w kraju inwestorzy oprócz zwolnień podatkowych mają dostać czystą energię.

Do końca maja 14 Specjalnych Stref Ekonomicznych (SSE) wydało 178 decyzji, o 59 proc. więcej niż do maja 2020 r. Firmy obiecały 6,5 mld zł nakładów (plus 112 proc.) i 5,3 tys. miejsc pracy (plus 166 proc.). Wynik daje szansę na utrzymanie poziomu z ostatnich czterech lat, gdy oscylował wokół 350 decyzji rocznie. Do inwestycji w strefach ma zachęcić kilka planowanych zmian, w tym uzbrojenie terenów. Pomoże w tym zastrzyk 300 mln EUR (1,3 mld zł) w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Przewiduje on, że 35 mln EUR zostanie przeznaczone na zidentyfikowanie terenów do uzbrojenia, a reszta pieniędzy na uzbrojenie 4,2 tys. ha oraz budowę siedmiu hal produkcyjnych.

Klucz do 300 mln EUR

- Chcielibyśmy, aby każda strefa skorzystała z dofinansowania, ale nie będzie to równy podział, bo każda ma swoją specyfikę. Dlatego do końca czerwca strefy we współpracy z jednostkami samorządu terytorialnego dokonają audytu swoich terenów. Po ogłoszeniu konkursu w celu otrzymania wsparcia właściwa gmina wspólnie ze strefą będzie składać wniosek o dofinansowanie projektów w ramach KPO – mówi Grzegorz Piechowiak, wiceminister rozwoju, pracy i technologii, który odpowiada za inwestycje.

- Problemem w Polsce jest znalezienie dużej uzbrojonej działki, więc inicjatywa jest słuszna. Lepiej byłoby jednak podzielić pieniądze centralnie, na żądanie inwestora, który wybierze teren, a nie przekazywać je strefom – komentuje Szymon Żółciński, partner w Crido.

Audyt terenów, audyt stref
Audyt terenów, audyt stref
Sukcesywnie odwiedzam kolejne strefy. Podczas prezentowania sprawozdań za 2020 r. spółki przedstawiają plany na ten rok i pomysły na dalszą przyszłość. Niektóre działają prężnie, kilka ma skromniejsze dokonania – mówi Grzegorz Piechowiak, wiceminister rozwoju, pracy i technologii.
materiały prasowe

Strefy zainwestują w OZE

Polska Strefa Inwestycji ma się też stać bardziej zielona.

- Coraz więcej przedsiębiorców pyta o zieloną energię. Mówią, że dzięki temu mogą dostać tańsze kredyty inwestycyjne. Czas oczekiwania na przyłączenie to kilkanaście miesięcy. Dlatego chcemy jak najszybciej umożliwić strefom inwestowanie w produkcję zielonej energii, dzięki czemu tereny będą atrakcyjniejsze – wyjaśnia Grzegorz Piechowiak.

Słupska strefa podaje, że już w 2015 r. wyposażyła Słupski Inkubator Technologiczny w największą na Pomorzu dachową instalacje fotowoltaiczną o mocy 184 kW (panele na ziemi i na zadaszeniu parkingowym) i wiatrak poziomy o mocy 3kW. Teraz instalacje OZE miałyby zasilać działające na terenach inwestycyjnych SSE fabryki.

- O ile zwiększanie ilości zielonej energii w gospodarce jest słuszne, o tyle pomysł, by strefy budowały instalacje OZE, nie jest najszczęśliwszy. Na jakich zasadach miałoby się to odbywać, czy spółki zarządzające strefami miałyby uzyskiwać koncesje? Może sensowniej byłoby w ramach konkursów dawać inwestorom dofinansowanie do budowy instalacji OZE – zastanawia się Szymon Żółciński.

W historii stref i kolejnych nadzorujących je wiceministrów były już m.in. pomysły na tworzenie klastrów, szkolnictwo zawodowe czy przygotowanie terenów inwestycyjnych wzdłuż dróg szybkiego ruchu.

Pierwsza polska strefa ekonomiczna za granicą

Przed niektórymi strefami otwierają się też zupełnie nowe możliwości. Katowicka buduje w Egipcie polski park przemysłowy.

- Umowa o współpracy pomiędzy Strefą Ekonomiczną Kanału Sueskiego a Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną została podpisana 8 czerwca. Egipt udostępnia KSSE 100 ha, na których mogą inwestować polskie firmy. Polska jest pierwszym krajem, który otrzymał taką propozycję od rządu Egiptu. Rozmawiałem z szefem sueskiej strefy i jest możliwość poszerzenia obszaru pozostającego do dyspozycji strony polskiej. Przy okazji podpisania umowy odbyło się forum gospodarcze, w którym wzięło udział ponad 20 polskich firm, a trzy już zadeklarowały inwestycje produkcyjne w egipskiej strefie – mówi wiceminister rozwoju, pracy i technologii.

Zaznacza, że informacja o utworzeniu polskiej strefy została rozpowszechniona przez lokalne media, a prezes KSSE dostał telefony z kolejnych krajów, które również chcą wdrożyć podobne rozwiązania.

Dr Janusz Michałek, prezes KSSE, wierzy, że polska strefa przemysłowa w Egipcie stanie się hubem dla wszystkich polskich przedsiębiorców zainteresowanych inwestycjami w Suezie.

- Jeszcze przed misją gospodarczą prowadziliśmy zaawansowane rozmowy z ośmioma dużymi polskimi firmami, chcącymi rozpocząć działalność produkcyjną w Egipcie. Choć nie wszystkie wzięły udział w misji gospodarczej, podtrzymują zainteresowanie. Jednocześnie rozpoczęliśmy rozmowy z dwiema firmami HR, które umożliwią polskim przedsiębiorcom dostęp do wysoko wykwalifikowanej kadry oraz pracowników produkcyjnych. Podczas wizyty nawiązaliśmy także kontakt z trzema największymi deweloperami działającymi na terenie Suezu, którzy mogą zapewnić polskim inwestorom dostosowane do ich potrzeb hale produkcyjne, zarówno w modelu green field, jak i brown field. Chcemy, aby za pośrednictwem KSSE polscy przedsiębiorcy otrzymali kompleksową opiekę inwestycyjną i nie musieli obawiać się wchodzenia na nowy, nieznany im rynek – zaznacza Janusz Michałek.

Nowa stolica Egiptu i Expo to okazja dla firm

Szansą dla polskich firm jest budowa nowej stolicy Egiptu, oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów od Kairu, który dziś ma 26 mln mieszkańców.

- To jest trudne do wyobrażenia. Gotowe są budynki, osiedla, urzędy, całe miasto wybudowane dla kilku milionów mieszkańców. Na razie pomieszczenia są puste, ale praca w ministerstwach ma ruszyć już w tym roku. Istnieje potencjał, by dostarczyć dla tej kompleksowej inwestycji np. polskie meble czy inne elementy wykończenia. W Dubaju byliśmy na targach meblowych „The Hotel Show”, w których wzięło udział blisko 30 polskich firm – podkreśla wiceminister rozwoju.

Uważa, że Egipt to brama do Afryki. O afrykańskie kraje Polska powalczy też podczas rozpoczynającego się 1 października Expo w Dubaju.

- Planujemy 800 wydarzeń, ale dwa są szczególnie istotne w kontekście ostatniej misji do Kairu: forum polsko-arabskie 6 grudnia i forum polsko-afrykańskie w lutym. Pojawia się niepowtarzalna szansa na bezpośrednie spotkania z przedstawicielami krajów afrykańskich – uważa Grzegorz Piechowiak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Organizator

Puls Biznesu

Patron honorowy

Ministerstwo Klimatu i Środowiska Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii

Polecane