Strzał otwiera nowy rozdział

opublikowano: 10-01-2012, 00:00

ŻYCIE PUBLICZNE

Wczorajszy dramat w Poznaniu, gdy doświadczony wojskowy prokurator najpierw wygłasza ostre oświadczenie krytykujące między innymi zwierzchników, a następnie prawie przed kamerą strzela do siebie (na szczęście — powierzchownie), bez wątpienia otwiera nowy rozdział w polskim życiu publicznym. Na pewno przejdzie także do historii naszych mediów w związku z otoczką całej sprawy oraz okolicznością, że w polskich telewizjach transmisji bezpośrednich z takich wydarzeń do tej pory jednak nie bywało.

Niezależnie od zawiłości ludzkiej psychiki strzał pułkownika fatalnie wpłynie na wizerunek i reputację polskiego państwa. W przekazach międzynarodowych już się pojawiają dość naturalne nawiązania do syndromu „pijanego generała” z upowszechnionego na całym świecie raportu MAK o katastrofie smoleńskiej. Bardzo zły jest także kontekst wewnętrzny — wyobraźmy sobie, jaki pusty śmiech upublicznione w takich okolicznościach rozgrywki na szczytach prokuratury wywołują w kręgach zorganizowanej przestępczości, wszystko jedno — cywilnej czy wojskowej.

Strzał w Poznaniu bezpośredniego związku oczywiście nie ma, ale ideowo zachowuje pewne pobratymstwo z… pieczątkowym protestem lekarzy. To nie żart, przecież ich wspólnym mianownikiem jest niezgoda na zmiany prawne. Lekarze nie przyjmują do wiadomości finansowego karania ich za błędne decyzje administracyjne. Prokuratorzy wojskowi nie wyobrażają sobie dalszej unifikacji ich formacji z prokuraturą powszechną. Wobec zdeterminowanych lekarzy rząd ma ogłosić dzisiaj kapitulację, czyli pilną nowelizację ustawy. Ciekawe, jak po opadnięciu emocji rozwinie się sytuacja w walce o kształt prokuratury…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane