Studenci SGH zainwestują w start-upy

bValue zaprosił do współpracy młody zespół z SGH — utworzył z nim fundusz VC. Chce być blisko świeżych pomysłów na biznes.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • kto stworzył fundusz Freshman Capital 
  • jaką rolę będą pełnili w nim studenci SGH
  • w jakie projekty chce inwestować nowy fundusz venture capital

Studenci SGH zainwestują w start-upy

opublikowano: 01-06-2020, 22:00

bValue zaprosił do współpracy młody zespół z SGH — utworzył z nim fundusz VC. Chce być blisko świeżych pomysłów na biznes.

Na rynku rodzi się nowy fundusz venture capital (VC) — Freshman Capital. Niecodzienny, bo zarządzany przez studentów Szkoły Głównej Handlowej (SGH). Wsparcie merytoryczne i finansowanie zapewnia aktywny na rynku od wielu lat bValue (prywatnym inwestorem w tej grupie funduszy jest m.in. Rafał Brzoska, twórca InPostu czy Marian Owerko, założyciel Bakallandu). W przyszłości Freshman Capital ma być niezależnym podmiotem zarządzanym przez młodych ludzi. Maciej Balsewicz, partner zarządzający w bValue, ujawnia, że w pierwszej fazie nowy fundusz może zostać zasilony kwotą do 5 mln zł, zakłada jednak, że wsparcie dla pojedynczego przedsięwzięcia będzie oscylować między 500 tys. a 1 mln zł. Finansowane będą projekty z Europy Środkowo-Wschodniej w fazie seed i pre-seed, czyli na bardzo wczesnym etapie rozwoju.

„Nie ograniczamy się do konkretnej branży ani modelu biznesowego. Jesteśmy otwarci na różne pomysły” — zapowiada w komunikacie Jakub Erdman, prezes Studenckiego Koła Naukowego Biznesu i współzałożyciel Freshman Capital.

W zarządzaniu nowym funduszem pomagać mu mają koledzy: Wiktor Skowroński, Agata Wiatrowska i Karolina Gronek. Pomysł oddania funduszu w zarządzanie studentom może niektórym wydawać się kontrowersyjny ze względu na ich brak doświadczenia na rynku VC. Maciej Balsewicz wierzy jednak, że taka formuła skróci dystans między biznesami budowanymi przez studentów a rodzimym sektorem VC. W jego opinii uczelnie są wylęgarnią startupowych pomysłów, w Polsce brakuje jednak ekosystemu, który by tę przedsiębiorczość wyciągnął na światło dzienne i pomógł w finansowaniu. Zakładając Freshman Capital, bValue wzoruje się na zagranicznych przykładach funduszy zarządzanych przez studentów — Dorm Room Fund w Stanach Zjednoczonych, Front Row Ventures w Kanadzie czy Wave Ventures w Finlandii i Szwecji. Fundusz liczy, że polski odpowiednik powieli ich sukces.

— Z naszych obserwacji wynika, że studenci mają małą wiedzę o rynku VC, brakuje im kontaktów i możliwości dotarcia do funduszy VC. Rodzime fundusze, w tym nasz, nie są zbyt aktywne na uczelniach. Zespół Freshman Capital może skrócić dystans między przedsiębiorczymi studentami a inwestorami — zaznacza Maciej Balsewicz.

Zdaniem Dariusza Żuka, współtwórcy Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości i sieci centrów Business Link, na rynku mamy dwie grupy osób, które odnoszą sukces w budowaniu własnych firm. Pierwsza to osoby młode, druga — starsze, posiadające doświadczenie wyniesione z pracy, np. w korporacjach. Grupa firm zakładanych przez studentów jest jednak znacznie mniejsza.

— Na celownik inwestorów trafiają, ale najczęściej nie przez uczelnie. Świat biznesu i uczelni nadal rzadko się w Polsce spotykają — dodaje Dariusz Żuk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik