STX Next ma przyczółek

opublikowano: 29-10-2019, 22:00

Polski software house otworzył oddział w Holandii i już myśli o ekspansji na kolejne rynki.

STX Next, jeden z największych w Europie software house’ów specjalizujących się w zyskującym coraz większą popularność języku programowania Python, a także Javascript otworzył swoje pierwsze biuro poza Polską. Wybór padł na holenderską Hagę.

Naszym celem jest prowadzenie działań, których efektem będzie
popularyzacja języka Python, co jest wpisane w DNA naszej firmy – mówi Maciej
Dziergwa, prezes STX Next.
Zobacz więcej

Programowanie w DNA:

Naszym celem jest prowadzenie działań, których efektem będzie popularyzacja języka Python, co jest wpisane w DNA naszej firmy – mówi Maciej Dziergwa, prezes STX Next. Fot. GK

— Przez ostatni rok bardzo rozwinęliśmy swoje kompetencje technologiczne, sprzedażowe i marketingowe. Naturalnie pojawiła się chęć poszukiwania nowych możliwości do rozwoju, przekraczania barier i stałego podnoszenia poziomu świadczonych usług. To można osiągnąć, będąc bliżej swoich klientów — mówi Maciej Dziergwa, prezes STX Next.

W jego ocenie rynek holenderski jest bardzo perspektywiczny choćby z punktu widzenia transformacji cyfrowych firm np. z sektora fintech. Spółka ma już pulę holenderskich klientów. Obecnie ok. 2 proc. jej przychodów pochodzi bezpośrednio z tamtego rynku. STX Next widzi potencjał pozyskania nowych partnerów biznesowych i liczy, że już w ciągu pierwszego roku działalności podpisze kilka nowych umów.

— Nowe biuro to również pewnego rodzaju przyczółek do penetracji całego rynku Beneluksu oraz okno na rynek DACH. Nie wspominając o dogodnej dostępności do takich miast, jak Amsterdam, Bruksela czy miasta z zagłębia Ruhry — mówi prezes.

Proces utworzenia nowej spółki trwa kilka tygodni, ale analizy i przygotowania do ekspansji rozpoczęły się na początku 2019 r. Nowy oddział będzie pełnił głównie rolę wsparcia sprzedaży, czyli stanie się pierwszym punktem do kontaktu dla wszystkich potencjalnych klientów. Za sterami holenderskiego oddziału stanie Peter Valkenburg, który ma wieloletni staż w obszarze IT.

— Co warte uwagi, ponad 15 lat temu był moim szefem. Od tamtej pory zrealizowaliśmy jeszcze kilka projektów, aby teraz ponownie połączyć siły w postaci nowej spółki — wyjaśnia Maciej Dziergwa.

STX Next pod kątem ekspansji analizuje pozostałe kraje Unii Europejskiej, ale też rynki poza wspólnotą.

— Utworzyliśmy już zdalny zespół deweloperów w Meksyku, aby lepiej i sprawniej świadczyć usługi dla klientów z amerykańskiej strefy czasowej. Bacznie analizujemy rynek niemiecki, gdzie widzimy duży potencjał do ekspansji i otwarcia kolejnego oddziału — informuje szef STX Next.

Poza rozwojem za granicą STX Next planuje umacniać się w Polsce i przygląda się krajowym software house’om pod kątem przejęć.

— Przejęcie to opcja, która jest nam bliska. Nie przesądzamy, że pójdziemy tą drogą, ale jeżeli pojawi się dobra okazja, obustronne chęci i prognoza korzyści, a przede wszystkim wspólny mianownik w postaci zbliżonych wartości obu firm, to jak najbardziej zainicjujemy taki dialog — mówi Maciej Dziergwa.

Przed kilkoma miesiącami spółka zapowiadała, że rozważa debiut na GPW. Obecnie nie jest to priorytet.

— W tym momencie bardziej angażujemy się na innych obszarach, w których widzimy szybszy, stabilniejszy i bezpieczniejszy potencjał wzrostu. To m.in. przejęcia czy strategiczne zagraniczne partnerstwa. Kolejnym naturalnym krokiem rozwoju spółki może być oczywiście debiut na giełdzie. Decyzję podejmiemy w ciągu kilku miesięcy — zapowiada szef spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu