Superpolisa celuje w 500 punktów sprzedaży

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2013-12-20 00:00

Detaliczne ramię brokera MAK szykuje się do skoku. Uruchomi sprzedaż w internecie i zbuduje dużą sieć naziemną.

W ostatnich dniach z internetu zniknęła strona Superpolisy. Nie oznacza to, że detaliczne ramię brokera ubezpieczeniowego MAK zrezygnowało z planów ekspansji na rynku klientów indywidualnych. Pod takim właśnie hasłem firma wystartowała w połowie roku z budową własnej sieci multiagencji. Jak zapewniają przedstawiciele MAK, wygaszenieSuperpolisy jest chwilowe.

— Strona Superpolisy wróci na nowo w styczniu. Dodajemy do niej funkcjonalność porównywarki ubezpieczeniowej, która umożliwi klientom zapoznanie się z ofertą i zakup ubezpieczenia — tłumaczy Marcin Ślotała, dyrektor zarządzający i członkiem zarządu MAK Investments.

Własna sieć

To będzie oznaczało wejście Superpolisy w sprzedaż directową. Do tej pory firma działała na bazie kilku własnych punktów sprzedaży w dużych miastach. Mimo to internet nie będzie głównym kanałem sprzedaży Superpolisy. Jej właściciel — MAK — zdecydował bowiem postawić przede wszystkim na sieć naziemną.

— Sprzedaż polis w modelu direct się rozwija. Jednak większość klientów nadal chce kupować ubezpieczenia w tradycyjny sposób — mówi Marcin Ślotała. Dlatego też choć Superpolisa rozpocznie akcent od internetu, to resztę roku poświęci na budowę własnej sieci multiagencyjnej. Plany ma bardzo ambitne — do końca 2014 r. chce mieć ponad 500 punktów sprzedaży. Nie będzie jednak inwestowała w budowanie własnych butików ubezpieczeniowych. Obecnie ma ich siedem, a po Nowym Roku uruchomi jeszcze trzy. Reszta jej sieci to mają być małe multiagencje, które zdecydują się na działanie pod szyldem Superpolisy lub też po prostu zaczną z nią współpracować.

— Zatrudniliśmy siedmiu menedżerów regionalnych, którzy zajmą się budową sieci partnerskiej. Zakładamy, że każdy z nich dostarczy nam w przyszłym roku po 100 partnerów — mówi Marcin Ślotała.

Rynkowy trend

Decydując się na taki krok, MAK podaża za trendem rynkowym.Segment multiagencji przeżywa bowiem obecnie falę konsolidacji. Nie odbywa się ona przez fuzje i przejęcia, ale przez skupianie się niezależnych multiagencji w większe sieci. Takie działania wspierają ubezpieczyciele, którzy są w stanie płacić coraz większe prowizje największym sieciom w Polsce. Różnice w wynagrodzeniu między niezależnym agentem ubezpieczeniowym a podmiotem zrzeszonym w takiej sieci mogą sięgać nawet 100 proc. Jednak nic za darmo. Ubezpieczyciele oczekują od takich sieci nie tylko sprzedaży polis, ale także przejęcia części obowiązków związanych z obsługą klienta czy likwidacją szkód. MAK — firma, która kryje się za Superpolisą — to jeden z największych brokerów ubezpieczeniowych w kraju. Nad wejściem w kanał detaliczny pracuje od 2010 r. W projekt zainwestowała już kilka milionów złotych, które przeznaczyła na aplikację IT, która umożliwia sprzedaż ubezpieczeń w internecie i sieci multiagencji. W 2012 r. grupa MAK zebrała ponad 470 mln zł składek, miała 76 mln zł przychodów i prawie 10 mln zł zysku.