Swapan Chaudhuri lubi pracę z ludźmi

Aneta Królak
opublikowano: 2002-02-15 00:00

ocenia Jacek Utko*

Wygląda na to, że praca w otwartej przestrzeni przypadła do gustu szefom spółek z branży IT. Trend ten przyjął się też w firmie Xerox. Swapan Chaudhuri, dyrektor generalny, twierdzi, że już w 1998 r. ówczesny szef firmy, przygotowując przeprowadzkę do nowego biura, myślał o tym, by nie wprowadzać podziału przestrzeni na oddzielne pokoje, a on sam szybko przyzwyczaił się do nowej organizacji pracy. Zapewnia, że teraz, za nic, nie przeniósłby się do zamkniętego gabinetu.

Główną zaletą open space jest bliski kontakt ze współpracownikami. Swapan Chaudhuri podkreśla, że mówienie o dobrej komunikacji w firmie nie jest równoznaczne z rzeczywistymi efektywnymi relacjami interpersonalnymi, szczególnie na linii szef-podwładny. Modny model amerykański, zacierający wyraźną hierarchię służbową, według szefa Xeroxa, jest mocno naciągany i rzadko kiedy przekłada się na wzajemne zaufanie. On sam stara się nie tyle okazywać otwartość, co naprawdę poznać ludzi, którzy na co dzień z nim współpracują. Dlatego też często rozmawia z pracownikami. Jedynym mankamentem takiego systemu jest to, że w jego efekcie potrafią zawracać głowę nawet najmniejszymi drobiazgami.

Xerox nie ma korporacyjnej polityki dotyczącej wystroju wnętrz czy podziału przestrzeni. Większość europejskich oddziałów pracuje w tradycyjnych biurach z wieloma pokojami. Jednak szefowie oddziałów z Europy Środkowej i Wschodniej doszli do wniosku, że lepiej byłoby zmienić dotychczasowy charakter biur. Polski oddział z ulicy Belwederskiej przeprowadził się do nowoczesnych wnętrz Wiśniowego Business Parku (biurowce z najładniejszymi elewacjami w Warszawie), gdzie można było zrealizować wcześniejsze ustalenia. Otwarta przestrzeń nie jest jednak, przynajmniej dla szefa Xeroxa, jednoznaczna z „gorącymi biurkami”. Przekonuje, że ludzie lubią mieć poczucie własności i nawet najmniejsza, ale prywatna przestrzeń, bardziej wiąże pracownika z firmą. Dlatego nawet handlowcy, którzy spędzają większość czasu poza firmą, mają swoje biurka.

Goście przeważnie zapraszani są do sali konferencyjnej. Szef Xeroxa zauważył, że nie wszyscy są w stanie swobodnie rozmawiać przy jego biurku.

To, że wszyscy pracownicy mają swoje biurka, nie sprawia, że mogą czuć się nazbyt swobodnie. Swapan Chaudhuri nie lubi bałaganu. Rygorystycznie, pod karą wyrzucenia wszystkiego do śmieci, wymaga, aby utrzymywać porządek w swoim miejscu pracy. Na jego biurku praktycznie nie widać żadnych papierów, ale za to leżą równiutko poukładane plakiety z wyróżnieniami, stoi zdjęcie rodziny, komputer, laptop i... spory model amerykańskiej ciężarówki.

* grafik, architekt, dyrektor artystyczny „Pulsu Biznesu”