Świat rezygnuje z węgla

opublikowano: 04-04-2019, 22:00

Liczba budowanych elektrowni węglowych spada trzeci roku z rzędu — podaje raport Boom and Bust 2019.

Analizę światowej energetyki węglowej, opublikowaną 28 marca 2019 r. w Waszyngtonie, przygotowały Global Energy Monitor, Greenpeace Environment Trust i Sierra Club. Zawiera informacje na temat wszystkich elektrowni węglowych, zarówno działających, jak i planowanych, o mocy większej niż 30 MW. Liczba elektrowni oddanych do użytku spadła o 20 proc. rok do roku (o 53 proc. w ostatnich trzech latach), a rozpoczętych budów — o 39 proc. (o 84 proc. w ostatnich trzech latach). Liczba projektów w przygotowaniu spadła o 24 proc (o 69 proc. w ostatnich trzech latach). Ponad połowa zamknięć dotyczy USA (17,6 GW lub 45 bloków).

Rok 2018 był drugi pod względem wielkości zamkniętych mocy węglowych w Stanach Zjednoczonych (więcej było tylko w 2015 r. — 21 GW) — mimo wysiłków administracji Donalda Trumpa, by chronić ten sektor i utrzymywać produkcję w starzejących się jednostkach. W Indiach i Chinach zamknięto 9 GW, w UE — 3,7 GW, z czego większość (2,8 GW) przypadło na Wielką Brytanię, która zmniejszyła udział węgla w produkcji energii z 39 proc. w 2012 r. do 5 proc. w 2018. Dzięki informacji o rozpoczęciu budowy Ostrołęki C, Polska znalazła się wśród zaledwie 11 krajów, które w 2018 r. rozpoczęły budowę bloków węglowych. Najwięcej pod względem mocy zaczęły budować Chiny (46 GW), Japonia (2,7 GW), Indie (2,4 GW), Indonezja (2 GW), Wietnam (1,3 GW) i Polska (1 GW).

Spadek większości wskaźników wzrostu energetyki węglowej odzwierciedlał coraz bardziej restrykcyjny dla rozwoju elektrowni węglowych klimat polityczny i biznesowy, w tym ograniczenia finansowe ze strony ponad 100 instytucji finansowych i plany stopniowego wycofywania węgla w 31 krajach. Uderzającym wyjątkiem od globalnego regresu w rozwijaniu energetyki węglowej były Chiny. Zdjęcia satelitarne pokazują, że po cichu wznowiono budowę kilkudziesięciu zawieszonych projektów. W nowym raporcie China Electricity Council (organizacji przedsiębiorstw energetycznych, odpowiednik Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej), zaproponowano ustalenie górnego limitu mocy węglowych 1300 GW, co pozwoliłoby na dodanie 290 GW mocy. To więcej niż cała pozostała moc amerykańskiej energetyki węglowej(259 GW).

Chińskie instytucje finansowe stają się również głównym źródłem finansowania nowych elektrowni węglowych w innych krajach. Ostatnie duże projekty węglowe na świecie — w Bangladeszu, Rosji, Egipcie, RPA (od 4 GW do 6,6 GW) powstają dzięki chińskiemu finansowaniu.

Również w Państwie Środka widać jednak początek końca rozwoju węgla. Wydane w 2018 r. pozwolenia na kolejne budowy sumują się do niecałych 5 GW, podczas gdy w 2015 było to 185 GW. W 2018 r. udział węgla w chińskiej produkcji energii po raz pierwszy spadł poniżej 60 proc.

Autorzy raportu ostrzegają, że światowych celów klimatycznych nie można osiągnąć bez całkowitego zatrzymania nowych elektrowni węglowych i szybkiego zamknięcia działających.

OKIEM EKSPERTA

Zatrzymać ocieplenie

JAN ERIK SAUGESTAD dyrektor generalny Storebrand Asset Management (zarządzający ponad 80 mld USD)

Apetyt na budowę elektrowni węglowych słabnie na całym świecie, w tym w USA, gdzie obserwujemy załamanie rynku. Ze względu na ryzyko klimatyczne te tendencje muszą jednak przyspieszyć. Tak więc gdziekolwiek się da, zarządzający funduszami powinni zobowiązać się do pełnego wycofania węgla i postawić sprawę jasno: węgiel nie ma przyszłości, jeśli chcemy ograniczyć globalne ocieplenie. Musi to obejmować ograniczenie inwestycji w spółki zaangażowane w obecne i nowe elektrownie węglowe.

Raport jest jasny: emisje z obecnie działających elektrowni węglowych, przy standardowym poziomie i okresie eksploatacji, są zbyt wysokie, aby utrzymać globalne ocieplenie w granicach 1,5 st. C lub nawet 2 st. C. To musi być sygnał alarmowy — inwestorzy powinni zaplanować wyjście z węgla, jednocześnie zwiększając inwestycje w rozwiązania kryzysu klimatycznego. Do 2026 r. Storebrand całkowicie pozbędzie się węgla z portfela. Już teraz stosujemy rygorystyczną politykę wykluczającą nowe inwestycje. Co więcej, mamy coraz więcej funduszy emerytalnych całkowicie wolnych od kopalnych źródeł energii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu