Świat rośnie, Wall Street czeka

MWIE
opublikowano: 2011-01-27 17:46

Czwartek na rynkach kapitałowych przyniósł przewagę wzrostów, a nastroje byłyby jeszcze lepsze, gdyby nie obniżenie przez S&P ratingu Japonii oraz wzrost liczby nowych bezrobotnych w USA.

Dobre nastroje panowały w Azji. Po tym, jak dzień wcześniej Fed zapowiedział dalsze wspieranie gospodarki amerykańskiej, a dane o sprzedaży nowych domów wypadły powyżej oczekiwań, największy optymizm widać było w ocenie papierów japońskich eksporterów. O ponad 2 proc. zwyżkował Canon, a nieco mniej zyskało Sony Corp.

Większego wpływu nie miała nawet obniżka ratingu długu Japonii przez agencję S&P. Jej zdaniem stosunek długu do PKB kraju będzie rósł jeszcze do połowy przyszłej dekady. W Europie osłabły natomiast obawy o to, że kryzys zadłużeniowy będzie się nadal rozszerzać. Do tego, że sytuacja jest pod kontrolą przekonywał charyzmatyczny inwestor George Soros.

Entuzjazm byków ostudziły dopiero raporty makro z gospodarki amerykańskiej. Liczba złożonych w urzędach pracy nowych wniosków o nowe zasiłki wzrosła w zeszłym tygodniu o 51 tys. do 454 tys. Tymczasem ekonomiści przewidywali, że nie ulegnie ona większym zmianom. Również wyraźnie poniżej prognoz wypadły dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku.

O blisko 3 proc. w pierwszej części handlu zniżkowały notowania Starbucks. Spółka prognozuje, że w związku ze zwyżkującymi cenami kawy wzrosną jej koszty. Podobny zakres spadków notował AT&T. Sprzedaż emitenta w ostatnim kwartale wypadła poniżej oczekiwań analityków.

MWIE