Świat według Seleny

opublikowano: 25-09-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Producent chemii budowlanej zmienia geograficzne priorytety. Teraz będzie się kierował hasłem „Go West”.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie nadzieje Grupy Selena wiąże z… NATO
  • kiedy spółka zdecyduje o inwestycjach za oceanem
  • dlaczego Azja już nie kusi Seleny tak bardzo, jak kiedyś

Grupa Selena FM, jeden z największych na świecie wytwórców piany poliuretanowej do montażu okien i drzwi, ma kilkanaście fabryk na trzech kontynentach. Jeszcze pod koniec zeszłego roku — jak deklarował Krzysztof Domarecki, główny akcjonariusz spółki — planowała na ten rok budowę kolejnego zakładu w Kazachstanie. Wszystko zmieniła rosyjska agresja na Ukrainę.

Bez pożegnań:
Bez pożegnań:
Nie zarzuciliśmy całkowicie rynku rosyjskiego, choć znacznie ograniczyliśmy działalność. Trzymamy się wszystkich obostrzeń sankcyjnych. Nie chcemy definitywnie się wycofać, bo także konkurenci się nie wycofują. Mamy nadzieję, że po zakończeniu wojny nadal będziemy tam sprzedawać nasze produkty — mówi Jacek Michalak, prezes Grupy Selena.
materiały prasowe

— Pierwsze półrocze było dla nas bardzo trudne. Wojna zaskoczyła nie tylko nas. Mieliśmy dobrze rozwijający się biznes zarówno w Rosji, jak też w Ukrainie, ale praktycznie z dnia na dzień musieliśmy zmienić strategiczne plany. Udało się nam to zrobić w miarę szybko i sprawnie. Dziś mogę powiedzieć, że zdecydowanie wybraliśmy kierunek zachodni — mówi Jacek Michalak, prezes Grupy Selena.

Ameryka Północna

Po pierwsze — priorytetem jest bezpieczeństwo biznesu, a po drugie — możliwości dalszego rozwoju. Stąd do rangi jednego z kluczowych rynków urósł mający ogromny potencjał rynek Stanów Zjednoczonych.

— Nie podjęliśmy jeszcze decyzji w sprawie inwestycji w USA: budowy tam fabryki czy akwizycji. Podejmiemy ją w ciągu roku, najdalej dwóch lat, o ile oczywiście utrzymamy dotychczasową dynamikę wzrostu na tym rynku — mówi Jacek Michalak.

Zapewnia, że produkty Seleny zostały zaakceptowane przez amerykańskiego klienta i cieszą się powodzeniem. Wprawdzie biznes firmy nie jest tam wielki, ale stale rośnie w zadowalającym tempie.

— Jesteśmy na początku drogi podboju Ameryki. Może to potrwać kilkanaście lat, a może dłużej. Stany Zjednoczone jednak to dla nas priorytet — mówi Jacek Michalak.

Gdyby pojawiła się ciekawa okazja do zakupu, to firma jest gotowa szybko na nią zareagować.

— Aktywnie szukamy celów akwizycyjnych, ale nie chcę ujawniać szczegółów. Najważniejsze jest zdobycie rozpoznawalnej marki oraz dostępu do rynku. Za to jesteśmy gotowi dobrze zapłacić. Byłoby idealnie, gdyby udało się też przejąć moce produkcyjne — i to w tej branży, w której prowadzimy działalność i na której najlepiej się znamy, czyli szeroko rozumianej chemii budowlanej. Na akwizycje mamy przynajmniej 100 mln EUR — informuje prezes Seleny.

Północny Atlantyk

Firmę interesują też rynki innych krajów zachodnich, najchętniej unijnych, ale będących również członkami NATO, bo to najbezpieczniejsze kierunki rozwoju.

— Dlatego w przyszłości struktura przychodowa naszej spółki będzie się zmieniała, choć nie mamy wyznaczonych żadnych docelowych proporcji między poszczególnymi rynkami — mówi Jacek Michalak.

Azja Mniejsza

Do NATO należy m.in. Turcja, w której Selena ma zakład produkcyjny.

– To jednak jest dość wyjątkowy rynek. W Turcji inflacja sięga obecnie ok. 70 proc. i rośnie. Oprócz tego zwyczajowo obowiązują tam bardzo długie, sięgające nawet 180 dni, terminy płatności. W takim wypadku nawet jedna trzecia sprzedaży jest „zjadana” przez inflację. O zarobek na tym rynku, w tych warunkach bardzo trudno. Warunkiem zarobku jest marża wynosząca co najmniej 50 proc. – wyjaśnia Jacek Michalak.

Z tych samych powodów Turcja jest atrakcyjnym miejscem produkcji na eksport.

– I takie właśnie jest nasze założenie dotyczące tego kraju. Chcemy, aby był on naszym hubem eksportowym i planujemy zwiększać sprzedaż zagraniczną z Turcji – zapowiada prezes.

Azja Środkowa

Co z Kazachstanem, który dotychczas zajmował strategiczne miejsce w strategii Seleny?

— W perspektywie kilku lat potencjał tego rynku nie jest dla nas duży. W Kazachstanie mieszka niespełna 20 mln osób, więc dla firmy, która już ma tam duże udziały, możliwość dalszego wzrostu jest ograniczona — mówi menedżer.

W Kazachstanie, tym razem na południu kraju, Selena miała niebawem zbudować kolejną fabrykę.

— Plany postawienia tam zakładu, tym razem produkującego wyroby cementowe, wciąż są na stole. Biznesowo jest to nadal opłacalne. Nie jest to jednak już plan o strategicznym znaczeniu dla grupy. To raczej prosta kontynuacja dotychczasowego biznesu — twierdzi Jacek Michalak.

Selena nie rozpocznie w tym roku tej inwestycji. Powodem jest przede wszystkim wojna, która mocno zachwiała i nadal wpływa na postsowieckie państwa.

— Nie rezygnujemy z tych planów, nadal szukamy lokalizacji pod nowy zakład. Decyzję podejmiemy zapewne w ostatnim kwartale tego roku lub pierwszym następnego — mówi prezes.

Skala inwestycji to zapewne kilka milionów euro i nie będzie to dla Seleny duży wysiłek finansowy.

— Musimy przeanalizować to, w jakim czasie można liczyć na zwrot z tej inwestycji, a musi to być relatywnie krótki czas. Produkty z nowego zakładu moglibyśmy eksportować do Uzbekistanu, który jest liczniejszym rynkiem [35 mln mieszkańców — red.], choć należy wziąć pod uwagę, że społeczeństwo jest tam biedniejsze — dodaje prezes.

Azja Wschodnia

Firma ma także zakłady w Azji — w Korei Południowej i Chinach.

— Jesteśmy inwestorem m.in. w koreańskim joint venture, którego rozwój jest dla nas zadowalający. Także w Chinach, w których jesteśmy obecni już od kilkunastu lat, dość dobrze sobie radziliśmy. Teraz jednak jest to z wielu powodów, m.in. geopolitycznych, bardzo trudny rynek. Nie będzie więc odgrywał strategicznej roli w naszej strategii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane