Światło przybierać może najciekawsze kształty i formy, pełnić różne funkcje. Od tego zależy, na jakie rozwiązania się zdecydujemy.
Dobierając oświetlenie, zadbajmy o komfort. Najlepiej, gdy sztuczne jest podobne do naturalnego. A mamy w czym wybierać. Na rynku są tradycyjne żarówki żarowe, nowoczesne świetlówki oraz halogeny. Zdaniem ekspertów, godne polecenia są przede wszystkim te ostatnie. Stopień oddawania barw, którym mierzy się jakość światła, jest w tym przypadku bardzo zbliżony do światła dziennego. Zwykle używane są do eleganckiego, modnego ostatnio oświetlenia punktowego, a także do czytania. Oczy się nie męczą, bo pracują w warunkach zbliżonych do naturalnych. Warto zwrócić uwagę na producenta, który zagwarantuje wysoką jakość światła. Eksperci proponują m.in. Phillipsa i Osram.
Oświetlenie może budować architekturę, stworzyć w pomieszczeniu atmosferę, nadać wnętrzom charakter. Ciepłe, „miękkie” oświetlenie pomaga skupić się w przytulnej bibliotece i stworzyć relaksujący klimat w sypialni. Zawsze jednak należy pamiętać, że musi także współgrać z materiałami, które zostały użyte do wyposażenia.
— Do drewnianych pomieszczeń nie stosuje się ostrego światła, ale raczej ciepłe barwy, dzięki którym jest jeszcze przytulniej — wyjaśnia Dariusz Kamiński, projektant oświetlenia z firmy Golland.
Gdy chcemy wyeksponować pewne elementy wyposażenia, specjaliści wskazują na różnorodne rozwiązania. Piękno obrazu możemy podkreślić przez skierowanie na niego punktowego oświetlenia, najlepiej profesjonalnego, halogenowego. Ale „podbić” światłem można nie tylko sztukę. Szef jednego z domów maklerskich ustawił w salonie ukochanego Harleya i zamówił doń profesjonalne oświetlenie. Każdy gość zwraca uwagę na tak niecodzienną ekspozycję....
Co jest teraz modne?
Wszystko — odpowiada jednym słowem Robert Hoffman ze Studia Projektów i Realizacji Plastycznych Hoffman Art & Design. Najpopularniejsze jednak są proste kształty. Nowoczesne wzornictwo opiera się na nieskomplikowanych geometrycznych kształtach, często zaskakująco połączonych. W nowoczesnych, modnych projektach nie znajdziemy skomplikowanych zawijasów i bogatych zdobień, lecz raczej surowość i oszczędność formy. Lampa może być zwykłym, prostym słupkiem, który daje światło, ale wtapia się w otoczenie. Czasem nawet trudno dostrzec, skąd bije jasność.
— Takie ukrywanie źródeł światła to obecnie jedno z najczęściej stosowanych rozwiązań — mówi Hoffman.
Lampa może być dziełem sztuki, ale nierzadko światło jest jedynie tłem dla innych elementów wyposażenia. Gdzie możemy je schować?
— To zależy jedynie od naszej pomysłowości, wspartej doświadczeniem projektanta — mówi Kamiński. Powszechnie stosowane są plafony i podwieszane sufity. Często żarówki i lampki wbudowywane są w ściany. Światło może wydobywać się także z podłogi. Dzięki takim rozwiązaniom uzyskujemy ciekawe efekty, na przykład pełzającą po ścianie jasność czy świetlne punkty na suficie.
Ulubione materiały projektantów, które znajdują też uznanie wśród klientów, to aluminium, szkło, tworzywa sztuczne, a nawet miedź, która w naturalny sposób pokrywa się zieloną warstwą patyny. Zastosowanie tych materiałów jeszcze bardziej podkreśla tak modną surowość.
— Dużą popularnością cieszy się również wzornictwo przeniesione z estrad. W modernistycznych, mieszkalnych wnętrzach montujemy całe systemy szynowe z zawieszonymi reflektorami teatralnymi. Wiele firm proponuje też rozwiązania rodem z hal fabrycznych — opowiada Leszek Boruc z firmy Comech.
Niektóre propozycje mogą zaskoczyć zwolenników bardziej klasycznych form. Ingo Maurer, jeden z najsławniejszych projektantów oświetlenia, stworzył lampę — chmurę drucików ze świecącymi światłowodami w środku. Inne nazwiska, które uświetnią modne, wysmakowane wnętrze, to Phillipe Starck, Achille Castiglioni czy Jasper Morrison. Projekty firmy Targetti są małymi cackami, które mogą z powodzeniem zastąpić na ścianie obraz. Lampy i systemy oświetlenia tych projektantów są dostępne w Polsce, sprowadzane na specjalne życzenie klientów. Ceny takich świetlnych dzieł sztuki wahają się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.
Nie wszystkim podobają się futurystyczne i odważne pomysły designerów. Niesłabnącym zainteresowaniem cieszą się bardziej klasyczne, konserwatywne wzory.
— Jeżeli nasz dom to duża rezydencja, z wieloma przestronnymi pomieszczeniami, możemy zdecydować się na styl pałacowy — proponuje Kamiński.
Kryształowe żyrandole, alabastrowe lampy czy abażury z barwionego szkła dodadzą pomieszczeniom wytworności i dostojeństwa. Wiele firm oferuje lampy czy kinkiety nawiązujące stylem do historycznych epok.
— Pokryta 24-karatowym złotem lampka znakomicie wygląda na antycznym biurku — dodaje prowokacyjnie Kamiński.
Miłośnicy kamieni szlachetnych mogą zdecydować się na żyrandol z kryształami od Swarovskiego. Cena: 150 tysięcy zł.
A jeśli ktoś nie lubi skrajności?
— Może wybrać styl „fusion”. Wiele osób decyduje się na połączenie nowoczesnych kształtów i klasycznych materiałów, takich jak papier czy naturalne tkaniny. Nierzadko w katalogach znanych, ekskluzywnych firm (Deltalight, Oligo, Flos) można obejrzeć lampy w futurystycznych czy industrialnych kształtach z lnianymi kloszami. „Fusion” to także nowoczesna lampa wpuszczona w podłogę, w domu stylizowanym na modrzewiowy dworek, czyli nowoczesność w otoczeniu tradycji — mówi Hoffman.
Światło na pilota
W nowoczesnych rozwiązaniach unika się centralnego oświetlania pomieszczeń. Odchodzi też w przeszłość radosny bałagan — lampa na środku pokoju i kilka mniejszych, rozstawionych przypadkowo.
— Starannie planujemy rozkład oświetlenia, najczęściej stosując światło punktowe, tak aby w każdym miejscu pomieszczenia odczuwalny był komfort — wyjaśnia Kamiński.
Dzielimy pokój na strefy, w których wykonywane są różne czynności. Przykładem może być gabinet do pracy. Inaczej oświetlimy biurko zapracowanego menedżera, a inne światło zaprojektujemy w części, gdzie w czasie rozmów poczęstujemy gości kawą.
Ciekawym rozwiązaniem są inteligentne systemy sterowania oświetleniem. Aby zapewnić sobie perfekcyjny dobór światła do każdego z pomieszczeń, możemy je zaprogramować. Wracając do domu, możemy zdalnie, przez telefon komórkowy, uruchomić system, który rozświetli wnętrza. Jeśli zależy nam na oświetleniu idealnie dobranym do danej okazji (przyjęcie lub wieczór we dwoje), możemy włączać zaprogramowane wcześniej „sceny”. Producenci proponują także specjalne oświetlenie, łagodzące promieniowanie telewizora. Odpowiednie oświetlenie ścian zmniejsza kontrast pomiędzy ciemnym pomieszczeniem a jasnym ekranem.
— Istotne jest jednak, żeby pomyśleć o tych wszystkich rozwiązaniach już przy projektowaniu domu, przewidzieć w odpowiednich miejscach instalacje — podkreśla Hoffman.
Choć żadna żarówka nie zastąpi słońca, nowoczesne rozwiązania dają nam możliwość realizacji najbardziej niekonwencjonalnych pomysłów. Nawet zasypiając, możemy podziwiać gwiaździste niebo na naszym suficie dzięki... światłowodom.
