Światowa mapa "angielskiego stylu jazdy"

DI, wikipedia.org
opublikowano: 2013-11-09 08:10

Lewostronny ruch obowiązuje nadal nie tylko na terenie Wielkiej Brytanii, choć najczęściej po tej stronie jeżdżą mieszkańcy tak egzotycznych krajów jak Tanzania i Mozambik.

Polska batalia o "angliki" wkracza w decydujące momenty i jest już raczej przesądzone, że będzie można zarejestrować takie auto bez przeróbek. Przy okazji sprawdzamy więc gdzie jeszcze poza Wielką Brytanią obowiązuje lewostronny ruch.    

Gdzie po lewej, a gdzie po prawej? Mapa przygotowana przez użytkowników Wikipedii (źródło: wikipedia.org)
Gdzie po lewej, a gdzie po prawej? Mapa przygotowana przez użytkowników Wikipedii (źródło: wikipedia.org)
None
None

Z pomocą przychodzi mapa znaleziona na stronach Wikipedii. Czerwonym kolorem zaznaczono na niej kraje, w których obowiązuje prawostronny ruch na drodze. Jaśniejszym czerwonym takie, w których obowiązuje jazda po prawej stronie, ale wcześniej jeżdżono tam po lewej. Niebieskim państwa, w których jeździ się po lewej, a błękitnym Namibię, w której prawostronny ruch zamieniono na lewostronny.    

Ciekawym przypadkiem są państwa zaznaczone kolorem fioletowym, czyli m.in. Polska, Chiny i Kanada. W tych krajach obowiązuje ruch prawostronny, ale w przeszłości obowiązywały tam różne lokalne przepisy. Rzeczywiście jak przypomina strona Angliki.info, czyli forum poświęcone samochodom sprowadzanym z Wielkiej Brytanii, przed odrodzeniem państwa polskiego w 1918 r. mieszkańcy zaboru austriackiego korzystali z lewostronnego ruchu.    

Obecnie całkiem sporo państw utrzymuje więc lewostronny kierunek jazdy. Oprócz Wielkiej Brytanii są to kraje południowo-wschodniej Afryki, a także dwa ogromne państwa historycznie bardzo związane z koroną brytyjską, czyli Australia i Indie. Lewostronny ruch mają też Japończycy.    

Przypomnijmy, że część obywateli Polski od wielu lat walczy o możliwość rejestracji na terenie naszego kraju samochodów z Wielkiej Brytanii bez konieczności "przekładania" kierownicy na lewą stronę. Niilo Jääskinen, rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TS UE) w Luksemburgu, wydał jednak w czwartek opinię, z której wynika, że przepisy te dyskryminują posiadaczy takich aut.