Światowa premiera Arrinery Hussarya GT

Barbara Warpechowska
opublikowano: 2016-01-21 22:00

Podczas targów Autosport International — The Racing Car Show w Birmingham odbyła się premiera pierwszego polskiego samochodu wyścigowego klasy GT.

Targi Autosport International — The Racing Car Show w Birmingham odbyły się już po raz dwudziesty piąty. W minionym tygodniu (14-17 stycznia) na powierzchni ponad 300 tys. mkw. zaprezentowały się firmy i zespoły związane z różnego rodzaju sportami motorowymi — od kartingu po Formułę 1 — i najważniejsi w tej branży producenci i dostawcy technologii. Pokazano także pierwszą polską wyścigówkę klasy GT — Arrinera Hussarya GT. Auto zaprezentował Grzegorz Pękała, prezes Arrinera Racing, spółki założonej w Wielkiej Brytanii z myślą o promocji i sprzedaży polskiej wyścigówki na międzynarodowych rynkach. Na stoisku firmy nasz motorsport reprezentowali polscy kierowcy wyścigowi: Gosia Rdest i Maciej Dreszer.

BIRMINGHAM:
BIRMINGHAM:
14-17 stycznia podczas targów Autosport International — The Racing Car Show zaprezentowały się firmy i zespoły związane ze sportami motorowymi. Polacy pokazali Arrinerę Hussaryę GT, auto zaprojektowane z myślą o wyścigach.
ARC

— Chcemy, by projekt Arrinera Hussarya był czymś więcej, niż tylko ciekawostką w świecie motoryzacyjnym. Wierzymy, że ma szansę stać się silną, rozpoznawalną nie tyko w Polsce marką, która sprawi, że drogowa wersja auta będzie się dobrze sprzedawać. Po zbadaniu rynku zdecydowaliśmy, by światową premierę Arrinery oprzeć na jej wersji wyścigowej. To pozwoli nam na udział w wybranych wyścigach w roku 2016. Dzięki temu zaprezentujemy auto potencjalnym nabywcom, ale także przetestujemy w najlepszych warunkach — powiedział Piotr Gniadek, wiceprezes Arrinera Automotive.

Polska wyścigówka

Arrinerę Hussaryę GT zaprojektowano z myślą o wyścigach, dlatego główny nacisk położono na uzyskanie optymalnej aerodynamiki, gwarantującej jak najlepsze wyniki na torze.

Dzięki współpracy z profesorem Januszem Piechną z Politechniki Warszawskiej zastosowano udoskonalone rozwiązania, pozwalające na znaczne zwiększenie siły docisku do podłoża z minimalną stratą prędkości i przyspieszenia. W samochodzie ulokowano centralnie silnik V8 o pojemności 6.2 L, o mocy od 420 kM do 650 kM i momencie obrotowym od 580 Nm do 810 Nm. Napęd na tylną oś. Jednostka współpracuje z sekwencyjną sześciobiegową skrzynią Hewland LLS, sterowaną półautomatycznie przy pomocy łopatek przy kierownicy. W aucie zastosowano sterownik Pectel SQ6M wraz z systemem kontroli trakcji.

Za odczyt i zapis parametrów pojazdu odpowiada komputer Cosworth ICD Pro — zaprojektowany przez polską firmę Exumaster, która produkuje elektronikę do motorsportu. Zawieszenie jest autorską konstrukcją inżynierów firmy. To układ typu push-rod składający się z dwóch podwójnych trójkątnych klasycznych wahaczy oraz regulowanych amortyzatorów i sprężyn Öhlins, które zaprojektowano specjalnie dla Arrinery. Zestaw hamulcowy dostarczyła firma Alcon. Składa się z tarcz o średnicy 380 mm oraz sześciotłoczkowych zacisków. Samochód wyposażony jest w sportowy układ ABS firmy Bosch oraz opony Michelina model S8H, które znajdują się na 18-calowych, lekkich felgach Braid.

Na zamówienie

Projektanci zwracali szczególną uwagę na obniżenie wagi. Zastosowanie specjalnej stali BS4T45 używanej w motosporcie pozwoliło na uzyskanie wagi 1250 kg. Cała rama przestrzenna jest zbudowana zgodnie z homologacją FIA, zapewniając najwyższy poziom bezpieczeństwa. Nadwozie wykonano w całości z włókna węglowego, natomiast podłoga oraz niektóre elementy wnętrza z kevlaru. Samochód będzie produkowany na zamówienie, zgodnie z życzeniem klienta. Cena? Zacznie się od 139 tys. funtów. Sprzedażą zajmie się brytyjska spółka Arrinera Racing. [BAW]