Światowe giełdy znowu boją się podwyżki stóp

Piotr Kuczyński
15-06-2004, 00:00

Widać, że inwestorzy amerykańscy zaczynają tracić orientację. W końcu tygodnia w wypowiedziach zarówno Alana Greenspana jak i innych członków Fed brzmiało wyraźnie ostrzeżenie: jeśli inflacja będzie rosła mocniej niż prognozujemy, to stopy pójdą w górę szybciej niż wam się wydaje. Rynek wszystkie te ostrzeżenia lekceważył, a wczoraj nagle sobie o wszystkim przypomniał. Tak to na pozór wygląda, ale według mnie to była klasyczna korekta po trzech tygodniach wzrostów, a przed ważnymi danymi makro i kolejnym pojawieniem się Alana Greenspana. Pretekstu do wywołania zniżki dostarczyły spadki indeksów w Azji i Europie oraz amerykańskie dane makro — mimo że nie były jednoznaczne. Rekordowy deficyt handlowy osłabiał dolara, a to zazwyczaj inwestorom w USA się podoba. Jednak sprzedaż detaliczna była lepsza od prognoz. To zapowiada, że zyski niektórych spółek będą większe od prognoz, ale przyśpiesza podwyżkę stóp. I właśnie te dane były iskierką wyzwalającą podaż na rynku akcji. Układ techniczny rynku w zasadzie się nie zmienił, ale obóz byków po tej sesji nabierze licznych wątpliwości. Tydzień temu wydawało się, że wszystko, co złe, jest już w cenach, a wczoraj rynek pokazał, że nie jest. Na razie jednak to jest tylko korekta i nie pokusiłbym się o wyciąganie daleko idących wniosków.

Dzisiaj sytuacja wydaje się być jasna. Jest sporo raportów makroekonomicznych, ale rynek będzie się wpatrywał wyłącznie w inflację. Dopiero, gdyby okazało się, że jest zgodna z prognozami (lub mniejsza), to znaczenia nabiorą dane o indeksie NY Empire State i wstępne dane o indeksie nastroju Uniwersytetu Michigan. Im lepsze byłyby wtedy te raporty, tym lepiej dla byków. Gdyby jednak dane o inflacji były złe, to rynek zlekceważy inne informacje, a indeksy będą spadać. Teoretycznie wszyscy mówią o czekaniu na wystąpienie Alana Greenspana na forum senackiej komisji ds. bankowości, ale bardzo bym się dziwił, gdyby szef Fed powiedział coś nowego. W ubiegłym tygodniu pokazał się dwa razy, a poza tym inni członkowie Fed powiedzieli już chyba wszystko. Jednak rynki mogą i tak czekać na to wydarzenie, ale tylko wtedy będą czekały, jeśli dane o inflacji będą neutralne.

W Polsce niezwykle mała frekwencja wyborcza zdeformowało wynik wyborów. Głosy mieszkańców dużych miast i ludzi bardziej wykształconych z jednej strony oraz elektoratu po-mszalnego z drugiej strony zadecydowały o wygranej PO i LPR, a Samoobronie i PSL zmniejszyły poparcie. Powtórnie przestrzegam, żeby nie traktować tych wyborów poważnie. W każdym razie na PSL przy tworzeniu rządu Belki nie ma co liczyć. Wiedzą, że w wyborach do Sejmu ilość głosujących ze wsi będzie większa. Jedynym ratunkiem dla Marka Belki jest SdPl. Co prawda, jeśli ta partia po słabym wyniku wyborczym zmieni twardą linię, to skompromituje się i już przed wyborami do Sejmu się nie podniesie, ale nie można do końca wykluczyć tego, że politycy popełnią harakiri.

Wczoraj na GPW górę wziął realizm wspomagany wyraźnymi spadkami indeksów w Eurolandzie — podaż przeważała. Nie było się z czego cieszyć. Partie antyeuropejskie zdobywają poparcie, wyniki wyborów do Sejmu będą gorsze, bo inna będzie frekwencja (PO dostanie mniej głosów), a los rządu Belki jest niepewny. Poza tym głosowania wotum zaufania w tym tygodniu nie będzie, a z tego wynika, że niepewność będzie nam towarzyszyła jeszcze przez wiele dni. Tego rynki nie lubią. Poza tym przed fixingiem dowiedzieliśmy się, że inflacja przekroczyła najgorsze prognozy. Analitycy twierdzą, że RPP musi podnieść stopy (nie musi, ale zapewne je podniesie). W tej sytuacji dwa razy zastanowiłbym się przed kupnem akcji szczególnie, że na wykresach wyraźnie widać, że zaczyna się podfala C korekty, a na wykresach indeksów powstał klasyczny sygnał sprzedaży.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Światowe giełdy znowu boją się podwyżki stóp