Światowe lotnictwo z polskim akcentem

opublikowano: 21-06-2016, 22:00

Airbus Helicopters to międzynarodowa firma, ale część prac badawczo-rozwojowych realizuje... w Polsce

Pozytywna pętla innowacji — w jej ramach projekty badawczo-rozwojowe tworzą różne podmioty, wzajemnie się nakręcające. Każda idea staje się impulsem do powstania kolejnych pomysłów. W takim modelu, według Tomasza Krysińskiego, wiceprezesa do spraw badań, innowacji i rozwoju w firmie Airbus Helicopters, tworzy się prawdziwe innowacje, a efekty tak zakrojonej współpracy stanowią przewagę konkurencyjną firm. Jednym z uczestników takiej „pętli” są uczelnie. Airbus Helicopters współpracuje również z polskimi jednostkami naukowo-badawczymi.

Tomasz Krysiński ma w planach już kolejne innowacyjne projekty. Z jego punktu widzenia innowacja to element, który trzeba samodzielnie stworzyć od podstaw. — Aby jakiekolwiek nowe rozwiązanie wdrożyć na rynek, trzeba mieć o nim pełną wiedzę. Tylko wówczas jest ono konkurencyjne. Dziś to jedyna droga do rozwoju w sektorze przemysłowym — zaznacza Tomasz Krysiński.
Zobacz więcej

LOT NAD POLSKĄ:

Tomasz Krysiński ma w planach już kolejne innowacyjne projekty. Z jego punktu widzenia innowacja to element, który trzeba samodzielnie stworzyć od podstaw. — Aby jakiekolwiek nowe rozwiązanie wdrożyć na rynek, trzeba mieć o nim pełną wiedzę. Tylko wówczas jest ono konkurencyjne. Dziś to jedyna droga do rozwoju w sektorze przemysłowym — zaznacza Tomasz Krysiński. Marek Wiśniewski

Nauka podstawą

Airbus Group już od 1997 r. współpracuje z krajowym przemysłem lotniczym. W Polsce posiada własny zakład produkcyjny — PZL Warszawa-Okęcie. Jest też w stałym kontakcie z polskimi dostawcami, od których kupuje m.in. elementy systemów napędowych, struktury lotnicze, materiały, elementy wyposażenia czy części kabin.

Z szacunków spółki wynika, że dostawy mają wartość 1 mld zł rocznie. Z krajowymi uczelniami współpraca trwa od 10 lat. Obecnie w projekty Airbus Helicopters zaangażowanych jest około 100 naukowców wywodzących się z różnych uczelni. Właśnie z udziałem polskich inżynierów i kooperantów powstawał najszybszy śmigłowiec świata X3. Polacy mieli też swój udział przy opracowaniu wału napędowego do śmigłowca Caracal.

Inny projekt: stworzenie czujnika do wzmacniacza hydraulicznego do śmigłowca H130. — Na dwóch uczelniach posiadamy stanowiska badawcze — w Łodzi i w Radomiu. Wyniki realizowanych tam badań będą bezpośrednio wykorzystywane do certyfikacji lotniczych — mówi Tomasz Krysiński.

Badania i rozwój

Na początku 2015 r. Airbus Helicopters uruchomił w Łodzi biuro projektowe. Koordynuje ono m.in. projekty badawcze i rozwojowe tworzone z krajowymi zespołami badawczymi — jest to osiem realizowanych obecnie projektów. Zaangażowanych jest w nie około 50 naukowców. — Podstawą takiej współpracy jest jakość inicjowanych projektów. Ludzie oczekują ambitnych zadań. To nie może być przykręcanie śrub do kadłubów. W naszym biurze robi się unikatowe w skali światowej projekty: nowe wirniki czy nowe amortyzatory do głowic śmigłowców — wyjaśnia Tomasz Krysiński.

W Łodzi prowadzone są m.in. badania nad wirnikami do śmigłowca hybrydowego, wałami napędowymi do dużych śmigłowców wielozadaniowych, trwają prace nad systemem napędowym do małych śmigłowców, łopatami z materiałów kompozytowych oraz nowoczesnymi fotelami do śmigłowców.

— W przypadku naszego konceptu wałów do śmigłowca, czyli części, która napędza tylny wirnik, idziemy znacznie dalej, niż w poprzednich projektach. Wał został od podstaw zaprojektowany w naszym biurze konstrukcyjnym w Łodzi, jest produkowany przez przedsiębiorstwo z Lublina, a testy osiągowe i certyfikacyjne będą prowadzone na Politechnice Łódzkiej. Przekażemy uczelni całą wiedzę w zakresie metod certyfikacji. To jest już model, w którym kreujemy partnera w pełni zintegrowanego z cyklem rozwojowym naszej firmy. Wdrożenie takiej formuły współpracy z uczelnią jest moim marzeniem — dodaje Tomasz Krysiński.

Wspólnych działań z Airbus Helicopters podjęły się również Politechnika Gdańska oraz Uniwersytet Technologiczno-Humanistyczny w Radomiu. Z ich zaangażowaniem realizowane są projekty w obszarze diagnostyki śmigłowców (HUMS), systemu aktywnej kontroli drgań czy wyposażenia, w tym wyciągarka do śmigłowców. Do tego grona dołączy niebawem Politechnika Bydgoska. Tu będą testowane nowe materiały, rekomendowane do produkcji lotniczej.

Światowa skala

Jednym z ciekawszych projektów, realizowanym przez firmę w Polsce, jest koncept nowej wyciągarki. Produkt ma być bardziej konkurencyjny od rozwiązań dostępnych na rynku. Będzie bardziej aerodynamiczny, a ponadto lżejszy.

— Na świecie jest niewiele przedsiębiorstw, które produkują wyciągarki. Nasza konsumuje o 30 proc. mniej energii, dlatego nazywam ją ekologiczną. Jest naszpikowana nowymi technologiami, ma np. wkomponowany nowatorski system napędowy czy innowacyjny element ciągnący, wykonany z materiałów kompozytowych. Taka wyciągarka kosztuje tyle, ile ekskluzywny samochód — zaznacza Tomasz Krysiński. Na początku wyciągarka wejdzie w skład wyposażenia własnych śmigłowców Airbus Helicopters, w przyszłości może być sprzedawana również innym producentom helikopterów. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu