Świecie może dopaść korekta

Zbigniew Bętlewski
opublikowano: 2001-11-02 00:00

Wśród spółek, które zapewniały inwestorom wysokie zyski na długo przed rozpoczęciem ostatniej fali wzrostowej na GPW, jest Świecie. W marcu tego roku spółka wypłaciła inwestorom bardzo wysoką dywidendę – 8,83 zł na akcję. Pojawiły się wówczas głosy, że wzrost kursu do około 26 zł był zbyt silny.

Tymczasem wkrótce po spadku ceny wywołanym płatnością dywidendy, akcje Świecia zaczęły ponownie zyskiwać na wartości. Ostatnia fala wzrostowa spowodowała zwyżkę z kursu o blisko 50 proc., z poziomu 17 zł (sierpień) do ponad 25 zł.

Powodem zwyżki wydają się wciąż dobre wyniki finansowe. Po trzech kwartałach spółka notuje nieco niższą sprzedaż oraz wyraźnie mniejszy zysk netto (108,4 mln zł, podczas gdy przed rokiem było to 165 mln zł). Nikt jednak nie oczekiwał, że Świecie powtórzy znakomite wyniki z 2000 r. Spółka musiała przecież zaciągnąć kredyty na wypłatę olbrzymiej dywidendy, z czym wiążą się wysokie koszty finansowe (wzrosły z 13 mln aż do 154 mln zł), mocno obciążające jej wyniki w tym roku. Ale o tym, że taka sytuacja będzie miała miejsce, wiadomo już od dawna i nie stanowi ona zaskoczenia. Inne powody wzrostu kursu to z pewnością ewentualność ogłoszenia wezwania do sprzedaży akcji przez inwestora strategicznego Framondi NV w celu wycofania Świecia z giełdy, a w ostatnim czasie poprawa koniunktury giełdowej.

Analizując sytuację techniczną Świecia, wydaje się jednak, że obecnie mogą się pojawić poważne trudności z kontynuacją trendu wzrostowego. W środę akcje spółki zyskały co prawda 2 proc., ale bardzo negatywne było powstanie na sesji poniedziałkowej świecy o bardzo długim czarnym korpusie. Ponieważ stało się to w okolicach historycznego szczytu notowań, możliwe jest co najmniej wystąpienie głębszej korekty spadkowej. Natomiast do kontynuowania zwyżki potrzebne będą powody dużo istotniejsze od tych, które wywindowały kurs Świecia na obecny poziom.