Działka niby była, ale okazała się skażona drobną wadą prawną
Ma chęci i pieniądze, ale nie mógł wybudować szpitala, bo czeka na kolejny przetarg na wrocławską nieruchomość.
Parę miesięcy temu Roman Walasiński, prezes Swissmedu, zapowiadał, że rozpoczyna budowę sieci szpitali w Polsce. Na tym na razie się skończyło. Drugi po gdańskim obiekt Swissmedu miał stanąć we Wrocławiu, mateczniku giełdowego konkurenta — EMC Instytutu Medycznego. Plany rozbiły się o formalności związane z kupnem nieruchomości.
Na razie ściernisko
Nowy szpital na sto łóżek miał oferować usługi z najwyższej półki, a większość aparatury sprowadzić z zagranicy. Koszt budowy szacowano na 90 mln zł. Swissmed Development, spółka córka Swissmedu, zamierzał wyłożyć własne pieniądze. W związku z tym planował podwyższyć kapitał zakładowy.
— Przystąpiliśmy do przetargu na nieruchomość, ale nie został on rozstrzygnięty. Urząd miasta z przyczyn formalnych nie wybrał żadnej oferty. W większych miastach Polski występują niestety takie problemy — ubolewa Roman Walasiński.
— Te przyczyny formalne to plan zagospodarowania przestrzennego z 2005 r. dla tego terenu. Nie przewiduje on stawiania tutaj szpitala. Dlatego żadna złożona oferta z taką budową nie spełniała warunków tego planu — przekonuje Marcin Garcarz, rzecznik prezydenta Wrocławia.
Audiencja u prezydenta
Zarząd spółki nie dawał za wygraną. Skoro góra nie chciała przyjść do Mahometa, Mahomet przyszedł do góry, czyli prezes Walasiński do Rafała Dutkiewicza, prezydenta Wrocławia.
— Nasza rozmowa miała wyjaśnić, czy władze miasta życzliwie patrzą na nasze przedsięwzięcie. Odpowiedź brzmiała: tak. Przetarg zostanie powtórzony najpóźniej za kilka miesięcy. Weźmiemy w nim udział. Jesteśmy zdeterminowani, żeby wybudować we Wrocławiu szpital. Oglądaliśmy nawet inne działki. Trwają badania tych terenów — wyjaśnia Roman Walasiński.
Jak się okazało, dobra wola wystarczy, by zmienić przepisy.
— Potrzebujemy inwestorów do uruchomienia w mieście usług medycznych, dlatego przystąpiliśmy do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego. Procedura jest skomplikowana. Potrwa kilka miesięcy. Potem ponownie rozpiszemy przetarg — zapewnia Marcin Garcarz.
1,32 mld EUR
Tyle wyciągnął Strabag, największa austriacka firma budowlana, podczas debiutu na giełdzie w Wiedniu. Popyt na akcje przewyższył 10-krotnie podaż. Zgromadzone pieniądze przeznaczyna ekspansję w Europie Wschodniej oraz Rosji.