Sylwestrowy stres zielonych firm

Pierwsza aukcja dla OZE — 30 grudnia. Chętnych jest mnóstwo i mają mnóstwo pytań, a eksperci wytykają resortowi energii błędy i wypaczenia

Dzień przed sylwestrem wielu przedsiębiorców z branży odnawialnych źródeł energii (OZE) oraz urzędników Urzędu Regulacji Energetyki wstanie przed świtem i popracuje do późnej nocy. Nazajutrz i przez trzy kolejne dni pierwsi będą niecierpliwie czekać na wieści od drugich. Takie emocje na przełom 2016 i 2017 r. zafundowało im Ministerstwo Energii (ME). Z ustaw i rozporządzeń ME wynika bowiem, że pierwsza aukcja w ramach nowego systemu wsparcia dla OZE musi się odbyć w piątek 30 grudnia, a rozstrzygnięcie — w sobotę 31 grudnia.

Zobacz więcej

BYŁY TESTY, TERAZ EGZAMIN: Pomysłodawcą i architektem aukcji dla OZE jest Ministerstwo Energii, a wykonawcą — Urząd Regulacji Energetyki, kierowany przez Macieja Bandę. Do grudniowego wyzwania przygotowywał się, m.in. przeprowadzając aukcje testowe. Egzamin — tuż przed sylwestrem. Grzegorz Kawecki

— Umawiamy się już z biogazownikami na wspólnego sylwestra — mówi Sylwia Koch-Kopyszko, prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego (UPEBI).

400 idzie po miliardy

Żartom na temat sylwestrowej pierwszej aukcji nie ma końca, ale sprawa jest poważna. Do rozdysponowania jest bowiem nawet 3,9 mld zł (taka może być maksymalna wartość energii sprzedanej w aukcji), o które inwestorzy mają rywalizować kosztami produkcji — kto zadeklaruje najtańsze wytworzenie energii, ten wygra. 30 grudnia odbędą się cztery aukcje. Każda potrwa osiem godzin, a ruszać będą po kolei, co godzina, od 6 rano. Trzy z tzw. koszyków przeznaczone są dla instalacji istniejących, które chciałyby przejść z obecnego systemu zielonych certyfikatów (po zniżce cen nie jest przez przedsiębiorców ceniony) na aukcyjny. Startować mogą w nich małe biogazownie (do 1 MW), duże biogazownie (powyżej 1 MW) oraz małe elektrownie wodne (do 1 MW). Tylko jeden koszyk skierowany jest do instalacji nowych, do 1 MW. Eksperci przewidują, że w ramach tego koszyka zetrą się projekty wiatrowe, wodne i słoneczne.

— Widać zainteresowanie aukcjami. Na liście uprawnionych do udziału jest już ok. 400 instalacji, z czego połowa to istniejące, a połowa — projekty nowych — informuje Maciej Bando, prezes URE.

Kalkulator dla rolnika

Aż dwa koszyki kierowane są do biogazowni rolniczych i to wśród nich widać największy ruch.

— Na liście chętnych mamy ponad 100 instalacji biogazowych — podaje Maciej Bando. — 23 istniejące biogazownie są gotowe do sylwestrowej aukcji, kolejne 123 nowe instalacje szykują się do aukcji w przyszłym roku — mówi Sylwia Koch-Kopyszko.

Zainteresowanie jest duże, pytań o poradę też mnóstwo. Stąd pomysł UPEBI, by zorganizować warsztaty dla przyszłych biogazowników, o przygotowaniu i prowadzeniu takiego biznesu. Najpierw jednak inwestorów czekają formalne wyzwania. ME, działając w pośpiechu, nie opublikowało rozporządzenia regulującego kwestie związane z pomocą publiczną. To oznacza, że przedsiębiorcy zainteresowani aukcją muszą sami policzyć, jakie wsparcie dostali lub dostaną i czy przypadkiem nie przekroczą ustalonych prawem poziomów. Zrobią to na własną odpowiedzialność, licząc się z ryzykiem zwrotu pieniędzy. Przedstawiciele URE przyznają, że przepisy w tym obszarze są skomplikowane. Wtóruje im Sylwia Koch- -Kopyszko.

— Mam setki pytań. Przygotowaliśmy nawet kalkulator pomocy publicznej, by pomóc biogazownikom. Zdajemy sobie sprawę, że nie każdy będzie w stanie sam wykonać wielopiętrowe działania, zwłaszcza że niektórzy przedsiębiorcy planują też równoległe korzystanie z żółtych certyfikatów [mechanizmu wsparcia dla źródeł gazowych — red.] — mówi Sylwia Koch-Kopyszko.

Błędy i wypaczenia

Nowy system aukcyjny ma wielu krytyków. Instytut Energetyki Odnawialnej wśród wielu uwag wskazuje, że konsultacje społeczne tego projektu trwały ledwie pięć dni. Ponadto symulacje aukcji przeprowadzone przez IEO świadczą o tym, że w systemie są „zaszyte elementy, które mogą prowadzić do wypaczeń systemu”. „Wysoce prawdopodobne jest przyznanie nadmiernego wsparcia współspalaniu biomasy z węglem” — podkreśla IEO.

rytyczne jest też Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej. Na wiatraki, zwłaszcza duże, ME patrzy niechętnie, więc w planowanych aukcjach raczej ich nie dopieści. „Rząd stawia na najdroższe technologie OZE i stara się zahamować rozwój sektora. Średni koszt uzyskania 1 MWh to, według założeń rządu, od 415 zł/MWh (biomasa) do 550 zł/MWh (biogaz rolniczy). Tymczasem dla nowych farm wiatrowych koszt wytworzenia energii założono na poziomie 330 zł/MWh” — argumentuje PSEW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Sylwestrowy stres zielonych firm