Symfonia była tylko częścią Matrix.pl

Kamil Kosiński
opublikowano: 2006-04-19 00:00

Dzięki liniom lotniczym ZSRR wystartował w IT. Obecnie, w kraju powstałym po rozpadzie ZSRR, realizuje pierwszy kontrakt w nowej dla niego niszy.

Marek Kobiałka, prezes Matrix.pl, do branży IT trafił w 1988 r. Nie było to jego pierwsze zajęcie, ale jak wielu innych, postanowił wtedy sprowadzać komputery z Azji — konkretnie z Singapuru. Co jakiś czas latał tam samolotami Aerofłotu. Klasą biznes. Na pokładach serwowano kawior i szampana. Wybór przewoźnika i standardu podróży nie był jednak fanaberią świeżo upieczonego biznesmena. Miał swoje ekonomiczne uzasadnienie. W klasie biznes można było zabrać 30 kg bagażu, podczas gdy w ekonomicznej tylko 20. Możliwość przewiezienia tych dodatkowych 10 kg, z nawiązką rekompensowała różnicę w cenach biletów w ramach samego Aerofłotu. A dlaczego wybór padł na sam Aerofłot?

— To była jedyna linia na tej trasie, której bilety były dostępne za złotówki — wyjaśnia Marek Kobiałka.

Ze Szwajcarii do Eurowizji

W 1991 r. wszedł na rynek oprogramowania. Wraz z kilkoma innymi Polakami opracował generator layoutów dla szwajcarskiej spółki Ringier, wydawcy magazynu z programami telewizyjnymi. Potem zrealizowali analogiczny projekt dla kolejnego szwajcarskiego wydawnictwa. W 1992 r. założyli spółkę Altkom Akademia, zajmującą się szkoleniami informatycznymi. W 1993 r. powstał sześcioosobowy Altkom Matrix, producent oprogramowania finansowo-księgowego. Nie była to pierwsza tego typu firma na rynku, ale jej produkt wiele różniło od konkurencji.

— Większość aplikacji konkurencyjnych oparta była na oprogramowaniu robionym na zamówienie konkretnego klienta, przekształcanym następnie w produkt uniwersalny. My od razu chcieliśmy stworzyć program uniwersalny. Zrobiliśmy badanie ankietowe na grupie ponad 200 księgowych. Dzięki temu poznaliśmy oczekiwania wobec oprogramowania. Rodzina nowo tworzonych programów zyskała miano Symfonia, bo tak jak w symfonii zbiór dźwięków układa się w muzykę, którą kieruje dyrygent, tak w firmie praca różnych działów składa się w spójne przedsiębiorstwo zarządzane przez dyrektora czy prezesa. Dlatego też identyfikację wizualną produktu oparliśmy na postaci dyrygenta i nutach — informuje Marek Kobiałka.

Program od razu powstał w wersji przeznaczonej dla systemu operacyjnego Windows, firmy Microsoft. W pierwszej połowie lat 90. XX wieku był to ewenement. Królowały bowiem aplikacje dla systemu DOS.

Przeciętny Polak o istnieniu spółki dowiedział się na początku 2003 r. Głosowanie SMS miało wtedy zdecydować o tym, jaki artysta będzie reprezentował Polskę na konkursie Eurowizji. Na oddawanie głosów było tylko 15 minut. System informatyczny nie wytrzymał. Telewizja Polska zrzuciła winę na Matrix.pl, wykonawcę systemu.

— To była pierwsza akcja na taką skalę i liczba oddanych głosów przekroczyła dziesięciokrotnie szacunki organizatorów — usprawiedliwia się Marek Kobiałka.

W lutym 2004 r., po 13-dniowych negocjacjach, Matrix. pl odsprzedał brytyjskiej Sage Group swoje pierworodne dziecko. Według ówczesnego kursu transakcja warta była 60 mln zł. Do spółki Sage Symfonia odeszło 180 osób. Prawie połowa z zatrudnianych przez Matrix.pl. Generowali jednak tylko jedną trzecią przychodów.

Wcześniej, bo w 2000 r. Marek Kobiałka rozstał się ze swym długoletnim wspólnikiem Tadeuszem Alsterem. Przy pierwszym pozostał Altkom Matrix, przemianowany wtedy na Matrix.pl. Drugi zabrał spółki Altkom i Altkom Akademia. Obaj twierdzą, że rozstanie odbyło się w dobrej atmosferze.

— Z biegiem czasu obszary zarządzania, którymi się podzieliliśmy, zaczęły się coraz bardziej oddalać. Trzeba to było formalnie usankcjonować. Nasze rozstanie przebiegło w lepszej atmosferze, niż wszystkie inne, które widziałem wokół — zapewnia Tadeusz Alster.

Korporacyjna przyszłość

Nowy Matrix.pl chce się koncentrować na rozwiązaniach dla dużych przedsiębiorstw (SMS i MMS — generują do 10 proc. przychodów). Od 1997 r. rozwija się dział rozwiązań dla korporacji prowadzący m.in. wdrożenia portali korporacyjnych i systemów klasy business intelligence. Ostatnio zajął się on też systemami ERP. Pierwsze podejście do tego typu oprogramowania Matrix.pl zrobił już w 2001 r. Podpisał wtedy umowę partnerską z IFS i — jak inni partnerzy tego domu software’owego — rozczarował się. Nie zdobył żadnego klienta. W 2005 r. postawił więc na Oracle. I z tym produktem ma się już czym pochwalić. Pierwsze zlecenie realizuje na Ukrainie — w kraju, którego lotnictwo cywilne powstało na bazie Aerofłotu. Linii, której przyjazne taryfy ułatwiły Markowi Kobiałce start w branży IT.