System jak budowla z klocków lego

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2016-08-16 22:00

Dobre wdrożenie IT to fundament, na którym można stawiać kolejne moduły, tworzące najróżniejsze konstrukcje i konstelacje

Intertoys, operator pierwszego w Polsce Lego Store, zainwestował w system Subiekt Sprint. Oprogramowanie krajowego producenta IT, firmy InsERT, wspiera sprzedaż, a szczególnie obsługę stanowisk kasowych w salonie, który uruchomiono w sierpniu w warszawskiej Galerii Mokotów. We wdrożeniu tym chodziło głównie o uproszczenie i zautomatyzowanie niektórych działań. W efekcie pracownicy sklepu mogą się bardziej skupić na kontakcie z klientami.

WIĘCEJ NIŻ INFORMATYZACJA:
WIĘCEJ NIŻ INFORMATYZACJA:
Odpowiedni system ERP to ten, który najlepiej odpowiada na potrzeby klientów. Dlatego dobre technologie nie wystarczą. Bez strategicznego doradztwa klient może sobie nie poradzić — mówi Tomasz Majcherek, dyrektor sprzedaży w SAP Polska.
ARC

— Dzięki Subiektowi Sprint, zintegrowanemu z innym rozwiązaniem — Subiekt GT, mamy pełną kontrolę nad stanami magazynowymi i rozliczeniami kasowymi. Bez trudu tworzymy raporty sprzedaży, co bardzo usprawnia codzienną pracę. Centrala jest w stanie reagować na bieżąco i w razie potrzeby uzupełniać stany towarów w sklepie. Dzięki intuicyjnemu i przejrzystemu interfejsowi obsługa programów jest łatwa i nie wymaga ponadprzeciętnych umiejętności technologicznych — zachwala Markus Köhncke, pełnomocnik zarządu spółki Intertoys.

Z inwestycji cyfrowej zadowolony jest też zarząd firmy DanCake, która wybrała system klasy ERP o nazwie IFS Applications — z produktu IFS, międzynarodowego dostawcy oprogramowania dla biznesu, będzie korzystało około 200 pracowników zakładów produkcyjnych. Rozwiązanie ma wesprzeć zaawansowane planowanie potrzeb materiałowych, ewidencję produkcji, finanse, zakupy, sprzedaż i magazynowanie. Usprawni również zarządzanie dokumentacją, analitykę biznesową, remonty i HR.

— Szybki rozwój firmy na świecie, nowe linie produkcyjne i coraz większe moce przerobowe — to wszystko zrodziło potrzebę wprowadzenia nowoczesnego oprogramowania ERP. Rozwiązanie IFS pozwala elastycznie i efektywnie rozwijać i obsługiwać wszystkie nasze procesy biznesowe — mówi João Costa, prezes firmy DanCake.

W drodze do ideału

Powyższe wdrożenia — w salonie Lego i u producenta ciast — to dowód na to, że bez odpowiedniego rozwiązania IT nie poradzi sobie dziś żaden podmiot, zarówno duży, jak i mały. Co jednak należy rozumieć przez odpowiednie rozwiązanie? Cechy idealnego — w oczach użytkowników — systemu ERP wyłaniają się z najnowszego badania, przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie polskiego dostawcy takich produktów, spółki Macrologic. Najbardziej cenionymi wyróżnikami są intuicyjność, przyjazność w obsłudze i kompatybilność z innymi aplikacjami. Respondenci wskazują też na elastyczność software’u. — Ta ostatnia właściwość ma znaczenie zwłaszcza w Polsce, gdzie prawo jest często modyfikowane. Dostawca systemu klasy ERP musi szybko reagować na stale zachodzące zmiany prawne. Jeśli rozwiązania nie charakteryzuje elastyczność, trudno będzie dostosowywać je do legislacyjnych, podatkowych czy rynkowych nowości — uważa Renata Łukasik, dyrektor ds. oprogramowania w firmie Macrologic.

Natomiast Tomasz Majcherek, dyrektor sprzedaży w SAP Polska, zwraca uwagę na to, że elastyczne ERP-y przypominają klocki lego lub meble IKEA — z wielu modułów można tworzyć najróżniejsze konstrukcje, zależnie od procesów biznesowych, któreprzedsiębiorstwo chce udoskonalić. Najważniejsze — dodaje — aby środowisko informatyczne rosło wraz z firmą. W przeciwnym razie będzie hamować jej rozwój.

— Systemy ERP coraz częściej są tylko podstawą, bazą, fundamentem, na których dobudowuje się wyspecjalizowane funkcjonalności, związane z produkcją, magazynowaniem, transportem lub sprzedażą — wskazuje dyrektor Majcherek.

Człowiek najważniejszy

Bartłomiej Denkowski, menedżer przedsprzedaży w IFS Poland, proponuje inne porównanie. Wprowadzać system ERP — tłumaczy — to jak zamówić garnitur u krawca, który nie tylko zdejmie z nas miarę, ale też wypyta go o upodobania, zasobność kieszeni czy styl życia.

— Tak samo jest z analizą przedwdrożeniową. Trzeba dobrze poznać oczekiwania przedsiębiorcy, skalę i rodzaj jego działalności, procesy biznesowe czy organizację pracy. To punkt wyjścia do ustalenia wymagań funkcjonalnych systemu, przygotowania bezpiecznego harmonogramu prac i oszacowania kosztów przedsięwzięcia — wyjaśnia Bartłomiej Denkowski.

A Tomasz Majcherek dopowiada, że metafora krawiecka pokazuje, jak ważne we wdrożeniu jest wsparcie integratora — można kupić najdroższy system, ale jeśli specjaliści nie dostosują go do potrzeb użytkownika, taka inwestycja przyniesie więcej szkód niż korzyści.