System na miarę

opublikowano: 12-02-2014, 00:00

Aplikacje dla biznesu stają się elastyczne, łatwe w modyfikacji i spełniają wymagania firm

Wybór systemu informatycznego przypomina zakupy w supermarkecie. Spośród wielu produktów z wybranego segmentu klient poszukuje tych, które uznaje za najlepsze z uwagi na specyfikę swej działalności. Najważniejsze oprogramowanie klasy ERP (do zarządzania przedsiębiorstwem) z reguły nabywa od jednego producenta. Następnie uzupełnia je narzędziami wspierającymi, które mogą pochodzić od innych dystrybutorów lub wytwórców.

Zobacz więcej

TERAZ MŚP: Jedną z najważniejszych tendencji na rynku ERP jest rozwój oferty systemów dla mniejszych firm — uważa Paweł Witkiewicz, wiceprezes Cube.ITG. [FOT. ARC]

— System ERP stanowi stały element w takim układzie, logicznie zamkniętą całość integrującą podstawowe dziedziny — finanse, kadry, logistykę, sprzedaż czy produkcję.

Do tak skonfigurowanego zestawu można dołączyć specjalizowane lub niszowe rozwiązania niezbędne do funkcjonowania przedsiębiorstwa, np. CAD, aplikacje kasowe czy do zarządzanie projektami — mówi Maryla Pawlik, dyrektor ds. sprzedaży BPSC.

Dodaje, że łączenie systemów od różnych dostawców było możliwe i dawniej. Tyle że w wielu przypadkach okazywało się trudne, czasochłonne i kosztowne. Dlatego system informatyczny był zwykle bazą, na której dobudowywano kolejne elementy konkretnego producenta. System ERP uzupełniano np. rozwiązaniem wspierającym zarządzanie kapitałem ludzkim, mimo że na rynku były dojrzalsze rozwiązania w tej dziedzinie, lepiej dopasowane do specyfiki firmy.

— Dzisiejsze aplikacje są na tyle elastyczne i otwarte na integrację, że można tworzyć z nich niemal dowolne zestawy. Dzięki temu klient nie wiąże się już z dostawcą „na śmierć i życie”, ale może korzystać z wielu ofert jednocześnie — uświadamia Maryla Pawlik.

Apetyty średniaków rosną

Elastyczność oprogramowania dla biznesu przejawia się także w zróżnicowanych cenach. Jak podkreśla Izabela Górecka- -Olejniczak, konsultantka ze spółki Exact Software Poland, rynek tych produktów możemy podzielić na tzw. półki. Dolna to pojedyncze moduły, które trudno nazwać systemami. Górna — skomplikowane platformy IT, które są w stanie usprawnić wszystkie procesy biznesowe firmy.

— Licencja najprostszej aplikacji dla jednego użytkownika kosztuje kilkaset złotych. Są to tzw. produkty pudełkowe do samodzielnej instalacji. Pośrodku sytuują się narzędzia dla małych i średnich przedsiębiorstw, za które trzeba zapłacić od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. Mamy też wysoce skomplikowane rozwiązania dla dużych przedsiębiorstw, takie jak SAP — ich konfiguracja jest bardzo wymagająca, wprowadzenie długotrwałe, a koszty idą w miliony złotych.

Największe i najdroższe wdrożenia realizowane są dla korporacji, koncernów, jednostek administracji publicznej — tłumaczy Izabela Górecka-Olejniczak. Co równie ważne, systemy projektowane dla sektora MŚP stają się coraz bardziej sprofilowane i mogą konkurować nawet ze specjalistycznymi aplikacjami dla największych instytucji. Dzieje się tak m.in. dlatego, że rynek systemów ERP dla korporacji bliski jest nasycenia. Producenci IT muszą więc walczyć o biznesowych średniaków i maluchów, spełniając wszystkie ich pragnienia, a nawet zachcianki.

— Dynamika rynku wymaga wdrażania nowych wersji dostosowanych do kolejnychwyzwań, przed jakimi stoją przedsiębiorstwa, a także systematycznego poszerzania ich funkcjonalności — twierdzi Paweł Witkiewicz, wiceprezes Cube.ITG. Stosunkowo niedawno wymagania mniejszych firm wobec produktów informatycznych obniżały wysokie koszty wdrożeń. Dziś mają one dostęp do IT w formie usługi, czyli bez konieczności inwestowania w drogą infrastrukturę.

— Coraz częściej dostawcy oferują dostęp do narzędzi i zasobów w modelu dzierżawy. Rozwiązania ERP nie są już tak drogie i niedostępne dla mniejszych firm. Można z nich korzystać tak samo jak w przypadku innych usług, płacąc tylko za wykorzystywane zasoby — potwierdza Rafał Pogonowski z firmy Bonair.

Wdrożenie też się liczy

Ale technologiczne zaawansowanie i możliwości systemu ERP to nie wszystko. Nawet najlepsze rozwiązanie nie spełni pokładanych w nim oczekiwań, jeśli zostanie źle wprowadzone. Tylko ci integratorzy, którzy każdego klienta traktują indywidualnie, są w stanie wdrożyć rozwiązanie odpowiadające na potrzeby konkretnej firmy lub urzędu.

— Doświadczenie i kwalifikacje dostawcy to połowa sukcesu. Nie mniej ważne jest zaangażowanie dostawcy. Tylko odpowiednie przygotowanie integratora i odbiorcy systemu daje nadzieję, choć nie gwarancję, że przedsięwzięcie zadowoli klienta — uważa Daniel Mordarski, menedżer ds. rozwoju biznesu w spółce Qumak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu