Sytuacja na rynkach 24 stycznia

Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ
opublikowano: 24-01-2022, 13:38

Utrzymująca się nerwowość na globalnych rynkach podbija notowania dolara, który zyskuje w poniedziałek na szerokim rynku. Wpływ na to mogą mieć oczekiwania związane z polityką Fed - najnowsze wskazania płynące z banku Goldman Sachs nie wykluczają, że bank centralny zostanie zmuszony do jeszcze bardziej agresywnego zacieśnienia polityki niż sądzono wcześniej.

Liczba podwyżek stóp procentowych w tym roku może przekroczyć cztery, a ekonomiści z GS nie wykluczają, że do ruchów będzie dochodzić na każdym posiedzeniu począwszy od marca. W takiej sytuacji bledną nawet bezpieczne przystanie, chociaż CHF i JPY tracą kosmetycznie wobec USD i nadal pozostają silne. Uzasadnieniem jest coraz bardziej napięta sytuacja na Ukrainie. USA zapowiedziały zwiększenie liczby wojsk stacjonujących na wschodniej flance NATO, oraz rozpoczęły ewakuację ambasady w Kijowie. Coraz częściej jako zagrożenie wskazuje się wspólne manewry wojskowe Rosji i Białorusi, które nieoczekiwanie zapowiedziano już na początek lutego.

Rentowności amerykańskich obligacji spadają (10-letnie zeszły do 1,74 proc.), chociaż warto tu o odpowiednią interpretację tej sytuacji. Nie znaczy to, że rynek mniej wierzy w potencjalną agresywność polityki Fed w 2022 r., gdyż większy wpływ może mieć ucieczka z amerykańskich akcji w dług jako bezpiecznej przystani. Piątek był kolejnym dniem wyprzedaży na Wall Street, a skala styczniowej zniżki jest największa od rozpoczęcia fali hossy na wiosnę 2020 r.

Wpływ na sytuację w Azji tylko w niewielkim stopniu miały kolejne działania Ludowego Banku Chin, który obniżył krótkoterminowe stopy procentowe o 10 p.b. (14-dniową do 2,25 proc.). Dla rynku ważniejszy wydaje się być przebieg fali Omikronu w Chinach i całej Azji.

Dla handlu w Europie znaczenie mają dzisiejsze szacunki indeksów PMI za styczeń. Wyraźnie pozytywną niespodziankę przyniosły dane z Niemiec - PMI dla przemysłu skoczył do 60,5 pkt. z 57,4 pkt. a usługowy do 52,2 pkt. z 48,7 pkt. Sytuacja w innych krajach nie poprawiła się jednak na tyle, aby przełożyło się to na zbiorcze dane dla całej strefy euro - przemysłowy PMI wprawdzie odbił, ale do 59 pkt. z 58 pkt., a usługowy spadł do 51,2 pkt. z 53,1 pkt.

Uwagę zwróciły wypowiedzi dwóch członków ECB - Rehn i Holzmann. Zdaniem Rehna inflacja w ciągu najbliższych dwóch lat powinna wracać w stronę celu, ale ECB mógłby rozważyć podwyżkę stóp w 2023 r. Notowania EURUSD pozostają dzisiaj stabilne utrzymując się ponad poziomem 1,13. Uwagę rynków przyciąga też GBPUSD z racji prowadzonego dochodzenia dotyczącego zorganizowania imprezy na Downing Street podczas zeszłorocznej pandemii, która obciąża wizerunkowo premiera Johnsona.

EURUSD - Nadal powyżej 1,13, ale...

Wspólna waluta nie zareagowała dzisiaj na lepsze odczyty indeksów PMI, ani też na słowa Olli Rehna z ECB, którego zdaniem przyszły rok mógłby być zasadnym okresem na podwyżkę stóp procentowych. Nie mamy też do czynienia z sytuacją, kiedy na rynkach finansowych widoczny jest strach przed nadmiernym ryzykiem i wymusza pokrywanie wszelkich pozycji, w tym tych finansowanych tanim euro. Rośnie siła relatywna rynku surowców, które zdaniem części inwestorów mogą być ciekawą alternatywą w kontekście coraz widoczniejszych globalnie tendencji inflacyjnych.

Dzisiejszy brak reakcji na lepsze informacje dla euro może nieco niepokoić. Wprawdzie mamy bliskość posiedzenia Fed i niewykluczone, że Jerome Powell będzie próbował w środę jakoś wyciszyć nadmierne emocje na rynkach, ale nie da się ukryć, że on sam staje się mniej wiarygodny - jest jasne, że Fed pomylił się, co do inflacji i teraz będzie musiał nadgonić stracony czas. Prognozy Goldman Sachs, co do skali podwyżek stóp procentowych w tym roku pokazują tylko w jak trudnej sytuacji znaleźli się teraz decydenci.

Wspólnej walucie może za to szkodzić sytuacja na Ukrainie. Jest jasne, że w razie konfliktu i konieczności nałożenia sankcji na Rosję, to europejska gospodarka będzie na tym najbardziej poszkodowana. Może to mieć wpływ na oczekiwania, co do polityki EBC i ewentualnej podwyżki stóp w 2023 r.

Analiza techniczna podpowiada, że rejon 1,13 ma szanse się jeszcze bronić. Uspokajający rynki w środę Jerome Powell może nawet sprawić, że powrócimy w rejon oporu przy 1,1370. I może być on ważnym testem. Jeżeli pojawią się trudności z marszem wyżej, to możemy być świadkami zejścia EURUSD w lutym w okolice dołka z listopada ub.r. przy 1,1185. I to niezależnie od optymistycznych wskazań dla EURUSD na średnioterminowych układach.

Okiem analityka - Eskalacja....

Nerwowość na rynkach narasta na co składają się dwa elementy - obawy o politykę Fed i jej skutki dla Wall Street, która zaliczyła w zeszłym tygodniu największą wyprzedaż od czasów covidowej paniki w marcu 2020 r., a także coraz mniej stabilną sytuację na Ukrainie. O ile w pierwszym przypadku szef Fed może próbować uspokoić rynki finansowe już w najbliższą środę, o tyle w przypadku Ukrainy to wielka niewiadoma.

Zdaniem części ekspertów, działania Rosji na Ukrainie mogą doprowadzić do największego kryzysu od zakończenia II wojny światowej, a Biały Dom przestrzegał, że sankcje, jakie mogą zostać nałożone na Rosję, mogą być bardzo dotkliwe. Jeżeli mimo tego ryzyko konfliktu nie zmalało, a nadal rośnie (ewakuacja amerykańskiej ambasady w Kijowie, manewry Rosji i Białorusi na początku lutego), to sytuacja robi się dość poważna. Oznacza to, że Rosjanie spodziewają się, że Zachód nie będzie chciał umierać za Ukrainę i nie zdecyduje się na "atomowe" sankcje na Rosję, które jemu samemu mogą mocno zaszkodzić (zwłaszcza Unii Europejskiej). Putin może powiedzieć: sprawdzam.

O tym, że pierwsze skrzypce zaczyna grać geopolityka świadczy chociażby brak większej reakcji rynków na słowa prezesa Glapińskiego z weekendu wyrażające akceptację dla bardziej agresywnych podwyżek stóp procentowych w tym roku. Bo czy w sytuacji realnego konfliktu na Wschodzie i jego bolesnego wpływu na krajową gospodarkę, sytuacja może będzie wymagać nieco bardziej wyważonego podejścia ze strony RPP, aby nie doprowadzić do nadmiernego wychłodzenia gospodarki?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane