Szałamacha: MSP wciąż przeciwne fuzji Pekao i BPH

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 11-01-2006, 17:43

Resort skarbu nie zmienił opinii o planowanej fuzji Pekao z Bankiem BPH, której jest przeciwny - powiedział w środę dziennikarzom wiceminister Skarbu Państwa Paweł Szałamacha. "Ta fuzja nie jest dobra dla polskiego rynku bankowego" - powiedział Szałamacha.

Resort skarbu nie zmienił opinii o planowanej fuzji Pekao z Bankiem BPH, której jest przeciwny - powiedział w środę dziennikarzom wiceminister Skarbu Państwa Paweł Szałamacha. "Ta fuzja nie jest dobra dla polskiego rynku bankowego" - powiedział Szałamacha.

Środowa "Rzeczpospolita" podała, że Skarb Państwa ma pomysł, jak zakończyć z Eureko spór o PZU. Chce, by włoski bank UniCredito (który ma 52,9 proc. akcji Pekao) sprzedał akcje Banku BPH (do UniCredito należy 71,2 proc. akcji tego banku). Dzięki temu nasz kraj uniknąłby miliardowych odszkodowań - pisze "Rz".

Pytany o tę koncepcję, Szałamacha odparł, że nie będzie komentował doniesień prasowych.

Dziennik przypomina, że Polska jest zaangażowana w dwa konflikty z europejskimi instytucjami finansowymi. Jeden dotyczy nieoddania kontroli nad PZU holenderskiemu inwestorowi, firmie Eureko. Drugi spór został spowodowany brakiem zgody rządu na połączenie w Polsce dwóch banków należących do włoskiego UniCredito: Pekao SA i BPH.

Autorem koncepcji rozwiązania tych problemów jest Andrzej Mikosz, zdymisjonowany kilka dni temu szef resortu skarbu. Według ustaleń "Rz", ma on pozostać w resorcie i próbować zakończyć obydwa spory.

Jego pomysł zakłada wejście do gry holenderskiego Rabobanku, powiązanego kapitałowo z Eureko. To właśnie ten bank miałby odkupić od UniCredito akcje Banku BPH i potem, wraz z PZU, utworzyć grupę bankowo-ubezpieczeniową. Eureko zaś - za możliwość stworzenia w Polsce grupy finansowej - miałoby zrezygnować ze swoich roszczeń.

Tymczasem - jak podała agencja DJN - Rabobank poinformował w środę, że nie kontaktował się z nim ani polski rząd, ani włoski UniCredito w sprawie sprzedaży akcji BPH.

Rabobank podał jednak, że jest zainteresowany rozwinięciem swojej działalności w Polsce i rozważyłby ofertę związaną z BPH, gdyby ten bank był na sprzedaż.

"Nie prowadzimy w tej sprawie rozmów, bo jesteśmy mniejszościowym akcjonariuszem (Eureko - Robobank ma 37 proc. akcji tej spółki - PAP)" - powiedział cytowany przez DJN rzecznik prasowy Rabobanku Ernst Moeksis. Dodał, że jest zdziwiony spekulacjami na temat BPH i Rabobanku. "Nawet nie wiedzieliśmy, że BPH jest na sprzedaż" - podkreślił.

Pod koniec grudnia resort skarbu zażądał - powołując się na zapisy o zakazie konkurencji w umowie prywatyzacyjnej Pekao SA - by UniCredito sprzedało należące do niego akcje BPH.

W październiku 2005 r. Komisja Europejska zgodziła się na przejęcie przez UniCredito Italiano niemieckiego banku HVB, który w Polsce był akcjonariuszem BPH (należało do niego 71,2 proc. akcji BPH). UniCredito po kupnie banku HVB jest akcjonariuszem Pekao SA (ma 52,9 proc. akcji tego banku) i BPH (ma 71,2 proc. akcji); planuje połączenie obu banków.

Jednak od kilku miesięcy włoski bank czeka na zgodę Komisji Nadzoru Bankowego (KNB) i wciąż nie może wykonywać prawa głosu na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy BPH.

W środę Leszek Balcerowicz, szef NBP i przewodniczący KNB powiedział, że Komisja na styczniowym posiedzeniu nie zajmie się wnioskiem UniCredito dotyczącym przejęcia Banku BPH, ponieważ "materiały, które strona wnioskująca miała nadesłać, albo się jeszcze nie pojawiły w 100 proc., albo pojawiły się w takim momencie, że nie było dostatecznie dużo czasu, żeby je przeanalizować".

Jak powiedział Szałamacha, obecnie Ministerstwo Skarbu Państwa czeka na odpowiedź Unicredito na wezwanie do sprzedaży akcji BPH. Dodał, że nadal nie jest znany termin spotkania z przedstawicielami włoskiej grupy.

Jak podawały media, powołując się na dokumenty Ministerstwa Finansów, połączenie Pekao SA i BPH mogłoby - zdaniem resortu - spowodować monopolizację rynku, wzrost cen, transfer środków za granicę i duże zwolnienia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane