Szaleństwo zakupów

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 15-12-2006, 00:00

Wartość akcji w portfelach funduszy wzrosła w listopadzie o astronomiczne 9,9 mld zł. Powód prosty: rekordowe zakupy o wartości 5,5 mld zł.

W listopadzie fundusze inwestycyjne i emerytalne sporo zarobiły na giełdzie. Wartość akcji w portfelach przekroczyła już 77,7 mld zł. Na początku roku portfel wart był 35 mld zł mniej. Szybciej rośnie zaangażowanie w akcje funduszy inwestycyjnych i już wkrótce mogą stać się większym graczem na giełdzie niż emerytalne.

Przebudzenie emerytów

Choć wzrost wartości portfela akcji trwa od początku roku, to jesienią wyraźnie przyspieszył. Jeszcze na koniec września portfel akcyjny wart był 62 mld zł. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy urósł o ponad 15 mld zł. To w dużej mierze efekt wzrostu kursów posiadanych spółek: o 9,1 mld zł. Pozostałe 6 mld zł to nowe inwestycje. Ostatnie miesiące to szał zakupów, bo wcześniej w ciągu 9 miesięcy zarządzający wydali na akcje tylko 6,7 mld zł.

Duże zakupy funduszy inwestycyjnych nie dziwią, jeśli pamięta się o ogromnym napływie pieniędzy od klientów. Natomiast skala listopadowych zakupów OFE (1,4 mld zł) to mała niespodzianka. Tutaj też źródłem był napływ kapitału — ZUS przekazał im 2,4 mld zł. Poza tym OFE do tej pory nie wykorzystywały w pełni hossy.

— Fundusze emerytalne w tym roku niewiele kupowały. Wygląda na to, że dopiero ostatnio przekonały się do hossy i postanowiły dokupić akcji — mówi Grzegorz Raupuk, prezes Analiz Online.

Fundusze nie tylko pchają na giełdę strumień nowych pieniędzy, ale przenoszą też to, co wcześniej ulokowały w bezpieczniejsze instrumenty. Dowodzi tego choćby przykład OFE CU, największego gracza, który od września o połowę (1,4 mld zł) zmniejszył wartość depozytów bankowych. Można przypuszczać, że spora część trafiła na giełdę. Jeśli chodzi o TFI, to Analizy Online wyliczyły, że średni wzrost zaangażowania funduszy inwestycyjnych w akcje wzrósł w zeszłym miesiącu o 2,5 proc. Można to tłumaczyć śrubowaniem rocznej stopy zwrotu lub przekonaniem, że hossa będzie trwać.

Kto potężniejszy

Fundusze inwestycyjne i emerytalne są też coraz istotniejszymi graczami na parkiecie. Ich udział w kapitalizacji giełdy wzrósł z 10,1 proc. na koniec zeszłego roku do 12,8 proc. na koniec listopada. Z pozoru niewiele, ale należy pamiętać o tegorocznym wzroście kapitalizacji. Powoli wartość portfela akcyjnego TFI zaczyna dorównywać OFE. Z prawie 12 mld różnicy na początku roku zrobiło się niewiele ponad 2 mld zł. Wkrótce to TFI mogą „rządzić” na giełdzie, a to może oznaczać zmiany. TFI częściej dokonują transakcji kupna i sprzedaży, więc bardziej chwieją kursami. Trudno też prognozować ich zachowanie w przypadku załamania koniunktury. Na razie analitycy przewidują, że tempo zakupów funduszy nieco zwolni.

— Początek grudnia pokazał wyczerpanie silnego popytu z listopada szczególnie w sektorze małych i średnich spółek. Zobaczymy, czy w styczniu napłynie oczekiwany kapitał z zagranicy — mówi Grzegorz Raupuk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu