Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodny z Konstytucją art. 31 ust. 1 ustawy o kontroli skarbowej, w zakresie, w jakim w latach 2003-10 wyłączał stosowanie do postępowania kontrolnego art. 54 § 1 pkt 1 i pkt 7 Ordynacji podatkowej. Przepisy te uzależniały okres naliczania odsetek za zwłokę w zależności od tego, jaki organ podatkowy prowadził postępowanie kontrolne. Jeśli robił to urząd skarbowy (US) i nie doręczył podatnikowi decyzji pierwszej instancji w ciągu trzech miesięcy, to za dni wykraczające poza ten termin nie mógł naliczać odsetek za zwłokę. Jeśli postępowanie prowadził urząd kontroli skarbowej (UKS), to mógł przeciągać postępowanie w nieskończoność i ostatecznie naliczyć odsetki za każdy dzień postępowania kontrolnego. Do tego mógł naliczać odsetki od środków, które zajął na zabezpieczenie swoich roszczeń. — Przyjęta w tej regulacji zasada stawiała podatników kontrolowanych przez organy kontroli skarbowej w gorszej sytuacji od kontrolowanych przez organy skarbowe. To zróżnicowanie trybunał uznał za nieuzasadnione i arbitralne — uzasadniała wyrok Małgorzata Pyziak-Szafnicka, sędzia sprawozdawca. Wyrok był właściwie przesądzony. Takie stanowisko poparli rzecznik praw obywatelskich, prokurator generalny oraz Sejm. W połowie 2010 r. kwestionowane przepisy zostały zresztą zmienione. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego otwiera jednak drogę do ubiegania się o karne odsetki nadpłacone w latach 2003-10.
Zostaje jeszcze procedura
— Trybunał wykazał się bardzo dużą odwagą, nie wprowadzając żadnych ograniczeń czasowych wobec tego orzeczenia. Odsetki zwracane firmom przez fiskusa w związku z tym wyrokiem będą przecież podlegały oprocentowaniu — komentuje Ireneusz Krawczyk, radca prawny ze spółki doradztwa podatkowego Ożóg i Wspólnicy, który reprezentując Polnord, doprowadził sprawę do Trybunału Konstytucyjnego. Polnord oczekuje zwrotu nadpłaconych odsetek wysokości około 4 mln zł. Według wstępnych szacunków, kolejne 3-4 mln zł mogą trafić do spółki jako odsetki karne, tym razem płacone przez fiskusa. Ireneusz Krawczyk zaznacza jednak, że odzyskanie nadpłaconych odsetek będzie łatwe tylko dla Polnordu. To ten deweloper doprowadził sprawę przed Trybunał Konstytucyjny i aby odzyskać nadpłacone odsetki, po wczorajszym wyroku wystarczy mu uruchomienie procedury wznowienia postępowania. — Trzeba przemyśleć procedurę, którą będą mogli zastosować ci, którzy się nie odwoływali i zapłacili nienależne odsetki — przyznaje Ireneusz Krawczyk. Choć nadpłacone odsetki trafią na konto Polnordu, cała sprawa dotyczy nie tyle Polnordu, ile Energobudowy, której Polnord jest prawnym sukcesorem. Zaczęła się w kwietniu 2005 r., kiedy to generalny inspektor kontroli skarbowej wszczął postępowanie kontrolne w zakresie prawidłowości naliczania przez Energobudowę podatku dochodowego za lata 1999-2002 i podatku VAT za lata 2000-02.
Lata sporu
W toku postępowania dyrektor UKS wystąpił do naczelnika US o zabezpieczenie na majątku spółki należności z tytułu tych podatków za lata 1999-2002. We wrześniu 2005 r. naczelnik US zajął rachunek bankowy spółki. Decyzję tę uchylił dyrektor izby skarbowej (IS). Naczelnik US wydał ponownie taką decyzję. Tym razem została ona podtrzymana przez dyrektora IS. W grudniu 2005 r. fiskus zajął 10,7 mln zł. W październiku 2006 r. dyrektor UKS wydał decyzje wymiarowe. Na ich podstawie naczelnik US wystawił w listopadzie 2006 r. tytuły wykonawcze. W konsekwencji zabezpieczenie zmieniło się w zajęcie egzekucyjne. Fiskus odebrał całość zaległości podatkowych wraz z odsetkami za zwłokę. Kwoty odsetek za zwłokę zostały jednak obliczone bez uwzględnienia przerw w ich naliczaniu. I to właśnie zakwestionował Trybunał Konstytucyjny. Po wielu odwołaniach i zwrotach akcji na początku lipca 2009 r. skargę kasacyjną Polnordu oddalił Naczelny Sąd Administracyjny. W konsekwencji spółka złożyła skargę konstytucyjną.